fbpx

Czekolada – gorzki przedmiot pożądania

CIEKAWOSTKI JĘZYKOWE, ETYMOLOGIA, ZAPANUJ NAD SŁOWAMI

Podziel się:

W damskiej szatni na hali, gdzie trenuję squasha, wisi motywująca tabliczka:

Czekolada to kakaowiec. Kakaowiec to drzewo. Drzewo to roślina. A więc czekolada to sałatka!

Uwielbiam czekoladę. Nie wiedziałam jednak, skąd pochodzi ani kto ją wymyślił.
Jej historię poznałam dopiero wtedy, gdy na zlecenie klienta pisałam teksty o festiwalu czekolady.

Też chcesz ją poznać?

SKĄD POCHODZI NAZWA CZEKOLADA?

Przez wiele lat początków czekolady doszukiwano się w plemieniu Azteków. Według legendy czekoladę przyrządził z ziaren kakaowca Quetzalcoatl, Pierzasty Wąż – bóg słońca, wiatru i oddechu życia. Stworzył on orzeźwiający napój z ziaren pewnego drzewa rosnącego w lasach Ameryki Środkowej, by wzmocnić się przed stworzeniem świata. Być może właśnie od imienia tego najłaskawszego dla ludzi azteckiego bóstwa pochodzi nazwa czekolady. Cudowny napar zwany początkowo cacahualt, nazwano później chocolatl (co w języku Azteków znaczy gorąca ciecz). Do dziś nazwa ta jest zbliżona w większości języków świata.

W języku mieszkańców amazońskiej dżungli napój ten nazywał się podobnie – xococalt, ale oznaczało to gorzką wodę.

Jednak całkiem niedawno językoznawcy odnaleźli korzenie słowa cacao w języku Olmeków – plemienia, które założyło pierwszą cywilizację na terenach współczesnej Zatoki Meksykańskiej. Okazało się, że Omlekowie uprawiali kakaowce. Łącząc rozdrobnione ziarna z wodą, kukurydzą, miodem, chili i ziołami, stworzyli pierwszą wersję dzisiejszej czekolady.

W 1737 roku szwedzki przyrodnik Carl von Linne (Karol Linneusz) nadał drzewu kakaowemu łacińską nazwę Theobroma (z greckiego: napój bogów) cacao.

CZEKOLADA – NAPÓJ MAJÓW

Tradycję produkcji czekolady od Azteków przejęli Majowie. Mieszali zmielone kakao z wodą i mączką kukurydzianą, dodawali miód i sproszkowane chili i w ten sposób uzyskiwali napój. Jednak nawet po wszystkich tych zabiegach czekolada miała raczej nieciekawy smak i mało porywającą konsystencję. Jednak to właśnie ten napój odgrywał ważną rolę podczas religijnych rytuałów – Majowie uważali czekoladę za napój bogów. 

Zwyczaj spożywania czekolady przejęli od Majów Aztekowie, wprowadzając przy okazji istotne zmiany receptury. Aztekowie dorzucali do wywaru różne dodatki: od wanilii przez pieprz aż po suszone płatki rozmaitych kwiatów. Napój był coraz lepszy, same zaś ziarna stały się tak bardzo pożądane, że zaczęto używać ich jako walutę. To istotnie zmieniło postrzeganie ówczesnej czekolady, bo picie roztworu z pieniędzy zmieniło dawny religijny rytuał w szczyt luksusu graniczącego z rozrzutnością. Napój nadal był cierpki i tłusty, ale z biegiem czasu coraz bardziej aromatyczny.

SKĄD SIĘ WZIĘŁA CZEKOLADA W EUROPIE?

Nikt nie wie dokładnie, kiedy czekolada trafiła do Europy. Legenda głosi, że hiszpański konkwistador Hernan Cortés przywiózł czekoladę do swojej ojczyzny w 1528 roku.

Jednak pierwszym Europejczykiem, który docenił wartość kakaowego ziarna – choć sporządzony z niego napój wcale mu nie smakował – był Krzysztof Kolumb. Gdy w 1502 r. dotarł do wyspy Guanaja u wybrzeży dzisiejszego Hondurasu, natknął się na aztecką łódź przewożącą nasiona kakaowca.

Dostrzegając wielki potencjał ukryty w kakaowych ziarnach, Hiszpanie zaczęli eksperymentować. Hiszpańscy mnisi wpadli na pomysł dosypania do ziaren mielonych na pył odrobiny cukru, cynamonu i anyżu. Pić czekoladę można było tylko na hiszpańskim dworze, a sekret jej przyrządzania był tajemnicą państwową. W 1615 r. hiszpańska księżniczka Anna Austriaczka poślubiła Ludwika XIII i właśnie dzięki temu małżeństwu sekret wytwarzania czekolady dotarł do Francji. A skoro poznała go Francja, to właściwie niemal od razu dowiedziała się o nim cała Europa.

Trzeba było kolejnych dwóch wieków, aby holenderski chemik Konrad Jan van Houten opracował wydajną, hydrauliczną prasę, która skutecznie oddzielała tłuszcz od reszty kakaowej substancji. Patent na to urządzenie otrzymał w 1828 r.  Właśnie ten rok wyznaczył początek współczesnej ery czekolady.

Ostatnim krokiem na drodze do produkcji znanej nam wszystkim tabliczki było stworzenie czekolady mlecznej. Zadanie wbrew pozorom niełatwe. Zwyczajne dolewanie mleka czy śmietany nie wchodziło w grę, bo z tak powstałej masy nie dało się zrobić tabliczki. Dopiero gdy Henry Nestlé stworzył mleko w proszku, można było opracować odpowiednią recepturę.

 

Lubisz czekoladę? W jakiej postaci? Z bakaliami? Mleczną? Gorzką? Na gorąco?

 

Patrycja Bukowska

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 18 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora.

Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.