fbpx

Czym się różni redakcja od korekty

PATRYCJA BUKOWSKA, PRACA KOREKTORA, SELF-PUBLISHING

Zapanuj nad słowami Patrycja Bukowska
Patrycja Bukowska

Podziel się:

Bardzo często osoby zlecające korektę tekstu nie zdają sobie sprawy z tego, że tak naprawdę oczekują od zleceniobiorcy redakcji.  Sądzą, że redakcja i korekta są synonimami. Ale tak nie jest! Bezpieczniej jest myśleć o nich jak o kuzynach – spokrewnionych, ale zdecydowanie różnych. Obie usługi są jednak niezbędne do tego, by ostateczny tekst podobał się czytelnikowi. Dziś rozprawaim się z pytaniem, które spędza sen z powiek wielu korektorom.

 

Niestety Słownik języka polskiego PWN niewiele nam pomoże. Określa on redakcję jako opracowanie tekstu pod względem merytorycznym i stylistycznym, a korektę – jako nanoszenie poprawek na próbnych odbitkach drukarskich za pomocą znaków korektorskich

Definicje te są dość ogólne, a ta dotycząca korekty jest nieco archaiczna i nie znajduje odbicia w rzeczywistości. Korektę często wykonuje się również przed składem, więc nie można wtedy mówić o próbnych odbitkach drukarskich czy zecerskich. Znaki korektorskie też odchodzą powoli w niepamięć.
 Teresa Kruszona ma swoją definicję korekty:  

Ja twierdzę, że to liczenie literek. Mają stać takie i w takiej kolejności, jak trzeba w danym wyrazie, a wyrazy – też tak jak trzeba w zdaniu itd. Nie zgadujemy po pierwszej sylabie, bo trzeba widzieć, jak jest, a nie jak nam się zdaje, że jest.

Najważniejsze różnice

Redaktor powinien jako pierwszy zapoznać się z tekstem, nadać mu ostateczny kształt, tak aby publikacja była spójna, jednolita, zrozumiała i atrakcyjna dla odbiorcy. Może ingerować w treść, zmieniać akapity miejscami, usuwać niepotrzebne wątki, sugerować rozwinięcie pewnych myśli. Musi sprawdzić, czy każdy podjęty temat jest zrozumiały, czy śródtytuły pasują do treści.

Zadaniem redaktora jest zapewnienie poprawności merytorycznej (sprawdzenie źródeł i nazw).

 Jeśli chcesz wiedzieć, jakie są obowiązki redaktora, możesz przeczytać artykuł Na czym polega zawód redaktora.

Natomiast korektor powinien być ostatnią osobą, która patrzy na tekst przed wysłaniem go do druku lub publikacją w internecie. To on  sprawdza, czy nie pojawią się żadne krępujące błędy gramatyczne, interpunkcyjne i ortograficzne. Weryfikuje też, czy nie pojawiły się błędy składu.

Nie zajmuje się sugerowaniem podziału lub łączenia akapitów, zmiany tytułów rozdziałów, nagłówków, nie bada wątków – dla niego najważniejsze jest usunięcie błędów. Nie może on ingerować w styl autora, jeżeli tekst jest poprawny pod względem językowym.

O różnych rodzajach błędów możesz przeczytać w artykule Jakie błędy poprawia korektor.

Ważne jest, aby znać różnice. Dzięki temu korektor nie tylko zaoszczędzi dużo czasu i stresu podczas pracy nad tekstem, ale również będzie mieć pewność, że otrzyma odpowiednią zapłatę za wykonaną pracę.

Natomiast klient będzie mieć świadomość, co się dzieje z jego tekstem.

Jak jest w praktyce?

Teoria teorią, a praktyka… Teksty przygotowywane do publikacji najczęściej wymagają zarówno redakcji, jak i korekty. Granica pomiędzy tymi usługami jest dość płynna. Redakcja tekstu zawiera również poprawienie błędów językowych, natomiast rzadko się zdarza, żeby tekst wymagał tylko korekty bez konieczności wykonania jakichś prac redakcyjnych. O tym, dlaczego niektórych tekstów nie można redagować, możesz przeczytać tutaj.

Dlatego w praktyce wydawniczej redakcją nazywa się po prostu pierwsze czytanie i poprawianie tekstu, czyli wyeliminowanie z niego błędów i ustalenie kompozycji publikacji i jej ostatecznej zawartości, natomiast korektą określa się drugie czytanie, które ma za zadanie usunąć resztę błędów pozostałych po pierwszym czytaniu. Czasem do tego dochodzi jeszcze trzecie czytanie (nazywane rewizją) polegające na przejrzeniu publikacji, zgodności spisu treści z zawartością, numeracji i ewentualnie innych drobnych usterek technicznych i językowych. 

Zadbaj o warsztat

Korekta jest podstawową umiejętnością w pracy nad tekstem. Zanim zaczniesz wykonywać redakcję większych publikacji, zadbaj o warsztat korektorski.

BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Nie wpadnij w pułapkę

Musisz pamiętać, jaki jest ustalony z klientem zakres Twojej pracy nad tekstem.

Jeśli klient świadomie zlecił Ci korektę, nie możesz robić redakcji tekstu. Dotyczy to szczególnie tekstów reklamowych.

Być może myślisz: „A jeśli zaproponuję nowy tytuł i nagłówki artykułu, który sprawdzam? Chcę zaimponować swojemu klientowi i pokazać mu, że jestem również świetnym redaktorem”.

Hola! Hola! Nie możesz tak myśleć. Zostałaś zatrudniona jako korektor. Przypuszczalnie przyjęłaś stawkę za korektę tekstu. Jeśli zaczniesz redagować tekst, może się zdarzyć kilka rzeczy.

Po pierwsze, Twój klient może być pod wrażeniem, że otrzymał redakcję i korektę w cenie korekty. Niestety oznacza to, że prawdopodobnie będzie oczekiwał tego samego, jeśli ponownie Ci coś zleci. Gdy spróbujesz podnieść stawki, możesz napotkać opór, ponieważ klient się spodziewa, że wykonasz redakcję i korektę, przyjmując – jak poprzednio – stawkę za samą korektę. Niedobrze.

Po drugie, Twój klient może być sfrustrowany, że zmieniasz rzeczy, w które nie chciał on ingerować. Może to skończyć się tym, że podczas redakcji umknie Ci oczywisty błąd ortograficzny lub interpunkcyjny, ponieważ  robić dwie rzeczy na raz. Teraz masz sfrustrowanego klienta, który nie jest przekonany do Twoich umiejętności korektorskich. Również niedobrze. 

Wnioski?  Pilnuj zakresu prac, do którego się zobowiązałaś.

Moje podejście

Korekta to doskonała podstawa do budowania umiejętności redakcyjnych. Wielu korektorów rozszerza swoje usługi, oferując klientom redakcję tekstów. 

Czasem klient może prosić o korektę, mimo że Twoim zdaniem tekst wymagał redakcji. Zasugeruj wtedy, że redakcja jest konieczna. Wyjaśnij, na czym polega różnica.
Jeśli klient chce zlecić zarówno redakcję, jak i korektę, upewnij się, że jest gotów zapłacić za obie usługi i że ma wystarczająco dużo czasu przed drukiem, by można było to zrobić. Poznaj swoją wartość – Twój czas i talent są cenne!

 

Czy uważasz, że zawód korektora to coś dla Ciebie? A może wolisz pracować z autorem i redagować tekst?

Jestem ciekawa, jak Ty rozumiesz terminy redakcja tekstu korekta tekstu.

Daj mi znać w komentarzu.

Patrycja Bukowska

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka.

Od 18 lat dodaję blasku tekstom. Uczę korektorów, jak zarabiać na czytaniu. Pomagam klientom zapanować nad słowami i spełniać ich marzenia o własnej książce.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku certyfikowanego kursu przygotowującego do zawodu korektora.

Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta, PLL LOT, Giełda Papierów Wartościowych, Deutsche Bank.