fbpx

Dlaczego nie wszystkie teksty można redagować

PATRYCJA BUKOWSKA, PRACA KOREKTORA, ZAPANUJ NAD SŁOWAMI

Podziel się:

Dlaczego nie wszystkie teksty można redagować?

Konkurencja informuje na swojej stronie, że oferowanie osobno samej korekty, a osobno redakcji to naciąganie klienta na dodatkowe koszty, bo w efekcie klient płaci podwójnie za sprawdzenie jednego tekstu. A przecież obie usługi można wykonać w ramach jednego czytania.

Tak, można. Ale czy warto? Czy tekst na tym zyska?

Czego tak naprawdę oczekuje klient?

Redakcji? Korekty? A może jednego i drugiego.

O różnicach między redakcją a korektą możesz przeczytać we wpisie Czym się różni redakcja od korekty.

Jeśli chcesz wiedzieć, czym się zajmuje redaktor, zapoznaj się z artykułem Na czym polega zawód redaktora.

Może zainteresuje Cię też tekst, w którym opisałam rodzaje błędów, na które musi zwrócić uwagę korektor.

Jak poprawiać teksty prawne?

Otrzymuję jednak teksty, których nie mogę redagować. O jakie teksty chodzi? Większość moich klientów wie, co mam na myśli.

Sprawozdania finansowe, warunki ubezpieczeń, regulaminy, uchwały (a także teksty reklamowe, o których napiszę innym razem). Teksty prawne czy finansowe zostały napisane według określonych zasad. Nie ma tu miejsca na większą ingerencję. Dokładna treść nagłówków np. w sprawozdaniach finansowych jest ustalana w ustawie o rachunkowości.

Klienci przysyłają dokumenty zatwierdzone przez zarząd, podpisane przez prezesa. Poza ewidentnymi błędami ortograficznymi czy interpunkcyjnymi nic nie można zmieniać, bo wiązałoby się to ze zwoływaniem kolejnego posiedzenia zarządu i nowymi analizami prawników, czy przecinek wstawiony zgodnie z zasadami interpunkcji może tam pozostać. Tak to już niestety jest z korektą tekstów prawnych. Prawnicy są bardzo oporni, jeśli chodzi o zmiany.

Redakcja tekstów prawnych jest oczywiście możliwa, ale odbywa się ona wewnątrz firmy, w dziale prawnym. Zajmują się tym specjalnie do tego powołane zespoły redakcyjne. Redaktorem tekstu prawnego może być tylko osoba mająca kompetencje do tworzenia tekstu prawnego i decydująca o jego opracowaniu pod względem merytorycznym i stylistycznym. Może być to legislator, ale niekoniecznie. Redagując tekst prawny, należy spełniać określone standardy.

Do poprawnego zredagowania tekstu prawnego niezbędna jest więc bardzo dobra znajomość zarówno zasad dotyczących poprawnego formułowania wyrażeń w języku ogólnym i zasad języka polskiego, jak i logiczno-językowych i prawniczych reguł przedstawiania normy postępowania w języku tekstów prawnych (styl normatywny języka ogólnego).

 Celem redaktora tekstu prawnego, w odróżnieniu od redaktorów zajmujących się innymi tekstami, jest przekazanie ścisłej informacji o normach. Stworzony przez redaktora tekst może zostać wysłany do korekty, ale wtedy pozostaje już tylko poprawienie literówek, ewidentnych błędów interpunkcyjnych, ewentualnie błędów składu.

Zakładając, że celem redakcji jest poprawa stylu tekstu w taki sposób, aby był lepiej przyswajalny i bardziej atrakcyjny dla odbiorcy, zobaczymy, że tekstów prawnych nie da się zredagować zgodnie z ogólnymi zasadami.

Nie można nic robić bez wiedzy i zgodny prawnika. Często istnieje ryzyko, że skracając długie, wielokrotnie złożone zdanie, zgubimy jego istotną treść.

Absolutnie zabronione jest dodawanie jakichkolwiek śródtytułów, niedozwolony jest podział na akapity. Tekst prawny ma budowę określoną w rozporządzeniu Prezesa Rady ministrów „Zasady techniki prawodawczej” i  nie można nic tu dodawać, zmieniać, przestawiać. Nawet błędna numeracja może zostać tylko zaznaczona w komentarzu, bo w tekstach prawnych są odwołania do konkretnych paragrafów. Jeśli się coś zmieni, to czytelnik nie odnajdzie tekstu. Nie ma mowy o stosowaniu synonimów, choć początkujących korektorów bardzo razi powtarzanie się tych samych wyrazów.

BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Chcieć to móc

Od kilku lat coraz częściej zwraca się uwagę na to, by język urzędowy był przyjazny obywatelom. Wszyscy mamy problemy z tekstami prawnymi czy finansowymi.  W urzędzie, w banku czy w sądzie spotykamy się z dokumentami, których nie potrafimy do końca zrozumieć. Kłopoty z komunikowaniem się występują po obu stronach biurka, umowy, ekranu. Mają je nadawcy i odbiorcy, urzędnicy i interesanci.
To jedna z ważnych barier rozwoju zarówno społeczeństwa obywatelskiego, jak i państwa.

Kiedyś w ramach szkoleń z zasad redagowania tekstów prawnych dla klienta próbowaliśmy wspólnymi  siłami przeredagować dokumenty firmy. Spieraliśmy się o wiele rzeczy, rutyna i szablonowość tworzenia takich tekstów utrudniały pracę. Ale efekty były znakomite. 

Czy masz problemy ze zrozumieniem języka urzędowego? Czy uważasz, że prawnicy i urzędnicy powinni dostosować styl do możliwości przeciętnego odbiorcy?

Daj mi znać w komentarzu.

Patrycja Bukowska

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 18 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora.

Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

Może Cię zainteresować