fbpx
Długie słowa sprawiają mi wielką trudność

Długie słowa sprawiają mi wielką trudność

Długie słowa sprawiają mi wielką trudność

Jestem Misiem o Bardzo Małym Rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność

Podziel się:

Bombardowani całymi dniami Sprawami Najwyższej Wagi, przystańmy na chwilę. Dziś wspomnijmy pewną wyjątkową postać. Mieszka w Stumilowym Lesie. Choć trochę niezdarny i – jak sam mówi – jest misiem o małym rozumku, kochają go miliony dzieci na całym świecie. 18 stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kubusia Puchatka.

Data ta nie jest przypadkowa. Tego dnia w 1882 roku urodził się pisarz Alan Aleksander Milne – twórca „misia o bardzo małym rozumku”.

Kubuś ma 92 lata

Pierwsza książka o Kubusiu ukazała się 14 października 1926 roku. Tego dnia w 1926 roku wydano książkę opisującą losy sympatycznego, choć niezbyt mądrego misia i jego przyjaciół: Prosiaczka, Królika, Sowy Przemądrzałej, Kłapouchego, Mamy Kangurzycy i Maleństwa oraz Krzysia. Od tamtego czasu dzieła pisarza przetłumaczono na kilkanaście języków i sprzedano w nakładzie ponad 7 milionów egzemplarzy.

Wszystko zaczęło się jednak w 1921 roku, kiedy to Alan Alexander Milne Milne kupił w domu handlowym Harrods  misia-maskotkę firmy „Alfa Farnell” i podarował swojemu synowi Christopherowi z okazji pierwszych urodzin. To właśnie dzięki tej zabawce brytyjski autor napisał dla swojego syna przygody małego misia i jego przyjaciół. Pluszowy miś Winnie stał się pierwowzorem dla Kubusia.

Pluszowa zabawka Christophera została nazwana tak od imienia niedźwiedzicy Winnipeg będącej żywą maskotką kanadyjskiego wojska z Korpusu Weterynaryjnego Kanady. Została kupiona za 27 dolarów przez porucznika Iana Gary’ego w miasteczku White River w Ontario, gdzie dziś znajduje się pomnik misia. W październiku 1914 r. została przewieziona do Wielkiej Brytanii. Postanowiono pozostawić ją w londyńskim ogrodzie zoologicznym. W 1924 roku Alan Milne pierwszy raz przyszedł do ZOO z czteroletnim synem Christopherem. Chłopiec bardzo polubił Winnie i tak nazwał swojego pluszaka. Niedźwiedzica zdechła 12 maja 1934.

We wrześniu 1981 61-letni Christopher Robin Milne uczestniczył w odsłonięciu pomnika niedźwiedzicy Winnie (naturalnych rozmiarów, dzieło Lorne Makkina) w londyńskim ZOO.

Polska wersja jest the best

Jesteśmy szczęśliwie uprzywilejowani, bo dzięki genialnemu przekładowi Ireny Tuwim, siostry Juliana Tuwima, tylko my znamy Kubusia Puchatka, podczas gdy wszyscy pozostali – Winnie the Pooh.

Druga książka o misiu-łasuchu ukazała się w 1928 roku i również została przetłumaczona przez Irenę Tuwim.

I to z tego tłumaczenia do mowy potocznej trafiły cytaty. Stąd o powiązaniach partyjnych mówimy: krewni i znajomi królika. Kto z nas nie powie w letni dzień: Pszczoły bzykały podejrzliwie, jak to one mają w zwyczaju.

Kto z nas nie powiedział do Najlepszego Przyjaciela:  – Puchatku? – Tak. Prosiaczku? – Nic, tylko chciałem się upewnić, że jesteś, a do Ukochanej Osoby: Wiesz Prosiaczku… miłość jest wtedy… kiedyś kogoś lubimy… za bardzo. O tak banalnych skojarzeniach jak małe co nieco i to, co tygrysy lubią najbardziej nie wspomnę.

Wszyscy na pewno pamiętamy też zabawę w misie-patysie. 

Ukochany miś dzieci

Kubuś Puchatek jest chyba najbardziej kochanym przez dzieci misiem na świecie. Mój syn, Kuba, potrafi na okrągło oglądać przygody Kubusia i jednym tchem wymienić perypetie małego misia: „a to jak utknęła mu głowa w dzbanie z miodem, a to jak z drzewa przepędziły go pszczoły, gdy próbował podkraść im miodek”.

W 2009 roku ukazała się nowa część przygód Puchatka pt. „Powrót do stumilowego lasu” autorstwa Davida Benedictusa.

A ten cytat – to motto dla mnie, dla Was, dla wszystkich:

 – Jaki dziś dzień – zapytał Puchatek,

 – Dziś – odpowiedział Prosiaczek

Na to Puchatek – to mój ulubiony dzień.

W 2016 roku „Polityka” opublikowała 16 cytatów na 90. urodziny Kubusia:

http://www.polityka.pl/galerie/1679534,1,16-cytatow-na-90-urodziny-kubusia-puchatka.read

A jakie są Wasze ulubione cytaty z Kubusia Puchatka?

Patrycja Bukowska

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 18 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora.

Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

Długie słowa sprawiają mi wielką trudność

Ślimaka kulinarna podróż

Książka „Ślimaka kulinarna podróż – o tym, co zapomniane, a przypomnienia warte” zdobyła pierwsze miejsce w Gourmand World Cookbook Awards w kategorii książki kucharskie. Ceremonia wręczenia nagród Gourmand odbyła się 28 maja w Yantai w Chinach.

Publikacja zawiera 120 oryginalnych receptur stworzonych przez 64 mistrzów kulinarnych – znane gwiazdy kuchni, szefów kuchni najlepszych polskich hoteli i restauracji, uczestników Top Chef, MasterChef i Hell’s Kitchen. Książka uzupełniona jest wieloma zdjęciami i liczy ponad 250 stron. Inicjatorem powstania książki i współautorem jest Grzegorz Skalmowski, twórca firmy Snails Garden Skalmowscy największego w Polsce hodowcy ślimaków mięsnych. Ideą, jaka przyświecała twórcom książki, było przywrócenie ślimaka na polskie stoły.

Premiera

Premiera książki „Ślimaka kulinarna podróż – o tym, co zapomniane, a przypomnienia warte” z udziałem mistrzów kulinarnych odbyła się w podwarszawskiej Zielonce 10 lipca 2016 roku. Wydarzeniu towarzyszyły pierwsze Mistrzostwa Polski w Przyrządzaniu Ślimaka. Patronat merytoryczny nad wydarzeniem objęli: Ambasador Francji, Polskie Polska Akademia Sztuki Kulinarnej, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szefów Kuchni i Cukierników.

Dania ze ślimakiem w roli głównej to już wyższa szkoła jazdy kulinarnej. Elita polskiej gastronomii stworzyła potrawy będące ucztą dla podniebienia i inspiracją do odkrywania ślimaka – zapomnianego przysmaku polskiej kuchni. W ten sposób powstała książka pionierska i wyjątkowa – powiedział Daniel Twardo, jeden z szefów kuchni i współautor książki.

Nagroda Gourmand World Cookbook Awards

Nagroda Gourmand World Cookbook Awards jest przyznawana od 1995 roku przez Edouarda Cointreau. Każdego roku honorowane nią są najlepsze książki związane z branżą gastronomiczną i winiarską, zarówno drukowane, jak i cyfrowe. Tytuł Best in the World to najważniejszy w świecie laur dla książek z tych branż. W tegorocznym konkursie uczestniczą książki z 205 krajów. Prestiż nagrody porównywalny jest do Oscara, a jej inspiracją są igrzyska olimpijskie. Pełna lista nominowanych książek dostępna jest na stronie organizatora.

Każdego roku Gourmand wręcza nagrody w ważnym dla gastronomii miejscu. Ceremonia jest zawsze okazją do spotkania się z ważnymi osobami ze świata gastronomii i książek barażowych. W wydarzeniu uczestniczą setki wydawców, autorów, szefów kuchni i dziennikarzy.

Więcej na temat nagrody na stronie organizatora.

Kochać, jak to łatwo powiedzieć…

Kochać, jak to łatwo powiedzieć…

Afektonimy, czyli czułe słówka

Czy używasz czułych słówek?

W 2010 roku w Polsce został wydany pierwszy słownik afektonimów, czyli intymnych zdrobnień i przezwisk funkcjonujących pomiędzy kochankami, małżonkami i osobami pozostającymi w bliskich relacjach. Na prośbę Wydawnictwa Naukowego PWN portale Onet.pl i Sympatia.pl przeprowadziły w maju 2009 roku wśród internautów ankietę, pytając, jak Polacy zwracają się do siebie, gdy chcą sobie okazać czułość. W ankiecie wzięło udział około 2000 osób, które w sumie nadesłały ponad 3000 czułych słów. Najpopularniejsze okazało się dość bezosobowe: kochanie.

Co to jest afektonim?

Wyraz afektonim pochodzi od łacińskiego słowa affectus, które oznacza uczucie (por. polskie afektacja, afektowany, oba o niekorzystnym zabarwieniu). Mając na uwadze to, że afektonim to słowo mało znane, obce, a więc potencjalnie groźne, w dodatku zaś z rodziny wyrazów o niekorzystnych skojarzeniach, PWN w tytule słownika afektonimów umieściło „Czułe słówka”, a afektonimy „zdegradowało” do podtytułu. Czułe słówka brzmią czule, a poza tym wydają się znane i bliskie (w dużej mierze dlatego, że przywodzą na myśl znany u nas film o tym tytule).

Afektonim to termin specjalistyczny, a takie – jeśli są obce – potrafią brzmieć groźnie (czy wiecie, co to są np. chrematonimy, oronimy, rotacyzm, spiranty, perseweracja?). Wiele z nich ma odpowiedniki rodzime, brzmiące mniej groźnie.

Bąbelku, dziabągu, misiaczku, ptysiu

Publikację otwiera wstęp znanej psycholog, autorki wielu artykułów w pismach kobiecych – Katarzyny Miller:

Cieszę się, że jest w nas tyle czułych słówek i że się nimi w tej potrzebnej książeczce zajmiemy i, mam nadzieję, nacieszymy. Nieczułym zaś słówkom mówimy NIE. Może byłoby lepiej na świecie, gdybyśmy wszyscy byli misiaczkami? Ale, ale! Misiaczku do szefa lub policjanta?!

Jak wyrażamy czułość?

Czułość można wyrażać różnie, ale są słowa specjalnie do tego przeznaczone: kochanie, misiu, żabko,
kotku, skarbie, aniołku, słoneczko... A także mniej znane: bąbelku, bobasku, borsuczku, cukiereczku, brzydalu, bestio moja

Słownik „Czułe słówka” zawiera ponad 500 afektonimów zilustrowanych autentycznymi przykładami użycia wziętymi z blogów, forów internetowych i z literatury. Oprócz części hasłowej w książce zamieszczono aneksy zawierające informacje o ich funkcjonowaniu w polszczyźnie, strukturze i charakterystyce tematycznej.

Niewielu nabywców tego słownika będzie szukało w nim wskazówek, jak zwracać się do swoich sympatii. Katarzyna Miller ma świadomość, iż lektura „Czułych słówek” nie jest w stanie wpłynąć na indywidualną wrażliwość w zakresie wyrażania uczuć.

Intymnych zwrotów trudno nauczyć się z książki, powinny one płynąć raczej — jak zwykło się mówić — z potrzeby serca. Są zresztą osoby, które afektonimów nie używają, gdyż czułość wyrażają inaczej. Więcej nawet — są całe języki, np. w południowo-wschodniej Azji, w których afektonimów nie ma, gdyż byłoby to niezgodne z daną kulturą (a język pozostaje z kulturą używającej go społeczności w ścisłej więzi).

Do czego może przydać się słownik?

Na pewno do zabawy, do wspólnego czytania, do pisania miłosnych SMS-ów i kartek walentynkowych, kto wie — może nawet do psychodramy. Także do refleksji nad tym, dlaczego do swoich żon i mężów, chłopaków i dziewczyn zwracamy się akurat w taki, a nie inny sposób. „Czułe słówka” to oryginalny prezent nie tylko na walentynki, a ich lektura to świetna zabawa!

Jak tworzymy afektonimy?

Możliwości, jakie daje nam język polski, by okazywać emocje za pomocą czułych słówek, są ogromne. Najczęściej wykorzystywanym przez nas sposobem jest używanie imion w formie spieszczonej. Uzyskujemy to dzięki ich skracaniu, zamienianiu spółgłosek twardych na miękkie (Justyna – Justysia), a także dodawaniu przyrostków: –ek, –ka, –uś, –sia, –usia, –ula i innych. Kiedy chcemy wyrazić nasze uczucia, często posługujemy się kilkoma przyrostkami naraz, np. wyraz Janeczek zawiera podwójne –ek (pierwsze z nich przeszło w –ecz). Inaczej mówiąc, Janeczek = Jan+ –ek + –ek.

W funkcji afektonimów mogą występować również nazwy zwierząt i rzeczy.

Używamy też czasami bardzo zaskakujących określeń, np.: bestio moja, brzydalu, gnomie, potworze, kluseczko, ropuszko, prosiaczku, wstręciuszku. W niektórych sytuacjach służą one jednak obrażeniu lub poniżeniu rozmówcy. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy człowieka nazywamy kołkiem, młotkiem, małpą, osłem lub żmiją. Czasami jednakże komunikują one pozytywne uczucia, zwłaszcza wtedy, gdy używamy ich w formie zdrobniałej, np. żabciu, misiaczku, kotuś, bąbelku, bobasku. O tym, jakie uczucia przypisane są afektonimowi – pozytywne czy negatywne – decydują nie tylko intencje nadawcy, ale również relacje łączące go z rozmówcą oraz cała sytuacja porozumiewania się.

Uczucia okazujemy sobie nie tylko słowami, ale również gestami, takimi jak przytulenie, podanie ręki, pogłaskanie. Obdarowując się konkretnymi przedmiotami, także możemy wyrażać życzliwość, sympatię, a nawet miłość. Taką funkcję pełnią kwiaty oraz inne upominki, np. biżuteria, pluszowe misie. Rozpoznawalnym przez miliony ludzi na całym świecie symbolem miłości są usta, Amor i serce, a kolorem, który łączymy z tym uczuciem, jest czerwień. Głębokie uczucia komunikujemy też, pisząc listy i wiersze. Niektóre z nich mogą przyjmować formę kaligramów, to znaczy, że wersy ułożone są tak, by przypominać kształt przedmiotu, który ma związek z treścią utworu.

Wszystkim pysiom, bąbelkom, aniołkom dedykuję dziś piosenkę. Miłego świętowania!

Jak współpracować z korektorem

Jak współpracować z korektorem

Podziel się:facebooklinkedininstagrampinteresttwitterrssNapisałaś e-booka. I co dalej? Teraz marzysz tylko o tym, by wreszcie zacząć na nim zarabiać. Ale czy jesteś całkowicie zadowolona z efektów? Gdy opadną pierwsze emocje, nagle uświadamiasz sobie, że to wcale nie...

czytaj dalej
Ile zarabia korektor

Ile zarabia korektor

Pieniądze to w tej branży temat tabu. Postanowiłam jednak zmierzyć się z tym tematem i dowiedzieć się, ile zarabia korektor.

czytaj dalej
Pierwszy polski przewodnik po Islandii

Pierwszy polski przewodnik po Islandii

Pierwszy polski przewodnik po Islandii

Pierwszy polski przewodnik po Islandii

W lipcu 2012 roku roku na rynku islandzkim ukazała się pierwsza w historii tego kraju książka wydana w języku polskim. Nosi tytuł „Islandia jak z bajki”. W tej premierze mogę pochwalić się swoim skromnym udziałem.

Porywające opisy przyrody? Tak, to możliwe!
Książka została napisana w formie fabularyzowanego przewodnika, a jej autorką jest Janina Ryszarda Szymkiewicz – absolwentka Wyższej Szkoły Morskiej w Szczecinie, która wiele lat przepracowała na morzach i oceanach świata.

„Islandia jak z bajki” jest opowieścią o magicznej podróży wokół Islandii, o zachwycie i niedowierzaniu. I o tym, że są jeszcze takie miejsca, których nie znajdziecie nigdzie indziej na świecie.

W książce jest sporo opisów przyrody. Ale niech Wam się nie kojarzą od razu z opisami z „Nad Niemnem”. Te czyta się z zapartym tchem. Ma się ochotę natychmiast na własne oczy obejrzeć te niesamowite islandzkie krajobrazy. Autorka wplata pomiędzy opisy historie opowiadane przez mieszkańców, którzy „potrafią cieszyć się życiem, śpiewając swoje dawne pieśni sławiące honor, odwagę, szczodrość, a ganiące skąpstwo i złamanie przysięgi”.

Dzięki nim poznacie obraz kraju – nie ten turystyczny, lecz autentyczny, dziki, nieprzystępny.

Janina Ryszarda Szymkiewicz zaprasza wszystkich czytelników w podróż po kraju, o którym w Polsce mówi się często: „Islandia? Kierunek całkowicie nieznany…”.

Bezpłatne warsztaty korektorskie

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Pierwszy polski przewodnik

Książka ma formę przewodnika, który możecie zabrać ze sobą w podróż po tym niesamowitym kraju.

Każda z opowieści poświęcona jest innemu regionowi geograficznemu Islandii. Odwiedzicie bajkowe jezioro Mývatn, gdzie schronienie znalazły ciekawe ptaki, a krajobraz jest jak nie z tej planety. Objedziecie dookoła Fiordy Zachodnie, mijając maleńkie miasteczka i osady. Poznacie ludzi, którzy potrafią przywołać z pamięci miejsca niezwykłe i tajemnicze.

Posłuchacie opowieści opartej na wydarzeniach, które miały miejsce wczesną wiosną na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. Jest to opowieść o Guðlaugurze Friðþórssonie, który u wybrzeży wyspy Heimaey – największej wyspy archipelagu Vestmannaeyjar – przetrwał sześć godzin w lodowatej wodzie, gdy zatonął jego kuter rybacki.

Poznacie historię niezwykłego człowieka z doliny Svarfaðardalur – Baldura z Bakki. Jego koń, który nosił również imię Baldur, zdobył tytuł mistrza świata na hipodromie w Niemczech, a po zakończeniu zawodów nie mógł powrócić do Islandii, bo prawo tego zabrania. 

Znajdziecie się w Reykjavíku w miejscach, w których warto bywać. A potem obejrzycie stolicę oczami Francuzów…Przeczytacie opowieści związane z historią tego kraju i mitologią nordycką. Dowiecie się, co to są domy szybkich obrazów oraz imiona, które istnieć nie mogą. Poznacie też sagę o wielorybie na motocyklu, o wyspach kulistych i innych tajemniczych zakątkach wulkanicznej wyspy.

Islandia to również fabryki rybne. Tam też autorka zaprosi nas na chwilę i opowie o pracy w jednej z nich. Jest to podróż w nieznane, gdzie spotkacie również… samych siebie.

Niestety książka nie jest dostępna na polskim rynku, ale można zamówić ją przez Internet.

Aby uprzyjemnić nam pracę nad przewodnikiem, pani Janina podesłała utwór islandzkiego zespołu Fjallabræður, Magnús Þór Sigmundsson. Nas oczarował tak samo jak opisy przyrody. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba. Koniecznie dajcie znać.

A może byliście w Islandii i możecie się podzielić wrażeniami?

Patrycja Bukowska

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 17 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora

Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

Newsletter

Kategorie

Może Cię zainteresować

Jak współpracować z korektorem

Jak współpracować z korektorem

Podziel się:facebooklinkedininstagrampinteresttwitterrssNapisałaś e-booka. I co dalej? Teraz marzysz tylko o tym, by wreszcie zacząć na nim zarabiać. Ale czy jesteś całkowicie zadowolona z efektów? Gdy opadną pierwsze emocje, nagle uświadamiasz sobie, że to wcale nie...

czytaj dalej
Ile zarabia korektor

Ile zarabia korektor

Pieniądze to w tej branży temat tabu. Postanowiłam jednak zmierzyć się z tym tematem i dowiedzieć się, ile zarabia korektor.

czytaj dalej
Warsztaty w Krakowie

Warsztaty w Krakowie

Warsztaty dla korektorów w Krakowie. Podczas szkolenia pokażę Ci krok po kroku: przykłady strategii prowadzenia biznesu, jak projektować ścieżkę klienta, jak znaleźć swoją niszę.

czytaj dalej

Długie słowa sprawiają mi wielką trudność

Trochę historii

Trochę historii

PATRYCJA BUKOWSKA

21 lipca 2014
Początki istnienia firmy sięgają 2005 roku, wtedy to bowiem zrodziła się myśl o założeniu biznesu, którego głównym zadaniem będzie dbanie o wysoką jakość językową publikowanych tekstów. I tak 3 listopada 2006 roku w Krakowie zarejestrowałam jednoosobową działalność  Studio Editorial Patrycja Bukowska, która miała zajmować się korektą prac naukowych.

W listopadzie 2006 roku założyłam Studio Editorial, pierwszą w Polsce firmę korektorską działającą online

 

 PW połowie listopada opublikowałam profesjonalnie jak na tamte czasy zrobioną stronę internetową  z eleganckim logo.  Po trzech miesiącach pojawił się pierwszy klient.

Zleceń przybywało. Klienci zaczęli dopytywać także o inne usługi. Musiałam więc stworzyć nową ofertę – przeprowadzenie pełnego procesu wydawniczego (redagowanie tekstów, skład, korekta i druk). Już dwie pary oczu nie wystarczają do pracy. Szukamy więc z mężem pomocy wśród innych korektorów. No i absolutna nowość na rynku – korekta bezpośrednio w plikach PDF! Tego  nie robił dotąd żaden korektor.  Złożony materiał poprawiało się w tamtych czasach na wydruku za pomocą  znaków korektorskich.

Po trzech latach istnienia firmy okazuje się, że prac magisterskich było do tej pory niewiele, za to wciąż pojawiają się kolejni klienci z sektora finansowego. Można już mówić o specjalizacji.

Przełomowym wydarzeniem 2009 roku było wprowadzenie do oferty usługi szkolenia z zakresu poprawności językowej.

 Zaistnieliśmy na Facebooku w 2010 roku. Fanpage jest poświęcony zagadnieniom poprawności językowej  i  pracy korektora. Serdecznie zapraszamy do odwiedzin i do polubienia!

Aby wyjść naprzeciw kolejnym oczekiwaniom naszych klientów, zaoferowaliśmy usługę copywritingu, która cieszyła się dużym zainteresowaniem. Obecnie nie oferujemy pisania tekstów, ponieważ skupiamy się na szkoleniach.

Rok  2013 to czas zmian: nowa forma prawna, nowy wizerunek. Od 4 lipca 2013 roku Studio Editorial funkcjonuje jako marka spółki Pressto sp. z o.o., której jesteśmy właścicielami. Daje to wiele dodatkowych możliwości, a przede wszystkim bardziej konkurencyjne ceny. W ramach rebrandingu powstaje nowa strona internetowa i zaczyna funkcjonować blog.

Rok 2015 to rozwój  nowej marki. Korekta i kursy online dla przedsiębiorczych kobiet. Pracuję pod nową  marką Zapanuj nad Słowami.

W 2017 roku organizuję pierwszy kurs online Zapanuj nad słowami w 21 dni, a pół roku później kurs Zostań korektorką, który cieszy  się ogromnym zainteresowaniem.

W  lutym 2019 roku uzyskałam wpis do  rejestru instytucji szkoleniowych. Zatrudniam pięć korektorek. Organizuję webinary, warsztaty stacjonarne i online, praktyki. Od czerwca 2019 roku działa Klub Korektorów –  miejsce dla młodych korektorów, redaktorów, edytorów,  w którym mogą doskonalić swój warsztat i rozwijać biznes.

 

BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Wprowadzając nowe usługi, nie zapominamy o doskonaleniu obecnych. Przede wszystkim dbać będziemy o rozwój oferty szkoleniowej i mentoringu  dla  początkujących korektorów.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu online dla korektorów.

Prowadzę też Akademię Pisania dla kobiet, które chcą zapanować nad słowami.

Skontaktuj się ze mną, jeśli chcesz, bym poprowadziła dla Ciebie wykład lub szkolenie.

 

Odwiedzajcie ten blog. Dajcie też znać, o czym chcielibyście tutaj przeczytać. Zadawajcie pytania, komentujcie wpisy i zabierajcie głos w sprawach dyskusyjnych.

Zachęcam do lektury w każdą środę podczas porannej kawy.

 

 

 

Dołącz

Dołącz do newslettera
i odbierz prezent

Chcesz poznać tajemnice języka?
Interesuje Cię zawód korektora?
Wpisz swój ulubiony adres, odbierz prezent i odpowiedz czasem na moje e-maile!

Powiązane artykuły

Powiązane

PATRYCJA BUKOWSKA

Redaktor, korektor, szkoleniowiec

Dodaje blasku tekstom i uczy, jak zarabiać na czytaniu

Założycielka firmy Studio Editorial, jedynej w Polsce firmy edytorskiej specjalizującej się w korekcie tekstów prawnych, finansowych, ekonomicznych (od 2013 roku jest to marka spółki Pressto Sp. z o.o., której jest prezesem). Od 10 lat specjalizuje się w korekcie tekstów prawnych, finansowych, ekonomicznych.
Obsługuje największe na rynku banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, prywatne i państwowe przedsiębiorstwa, międzynarodowe koncerny, a także spółki notowane na polskiej giełdzie. Prowadzi również szkolenia z zakresu poprawności językowej tekstów finansowych, prawnych i urzędowych.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora

Wśród jej klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Uniqa, PLL LOT, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta, Deutsche Bank, Związek Banków Polskich.

zostan korektorka

Zapisz się na listę zainteresowanych

Będę Cię informować o bonusach i szczegółach sprzedaży.

Udało Ci się zapisać!

klub korektorów

Zapisz się na listę zainteresowanych

Dołącz do elitarnej społeczności korektorów i dowiedz się jako pierwsza o starcie klubu.


Klub Korektorów to cykl szkoleń, dzięki którym opanujesz zasady poprawności językowej i rozwiniesz swój biznes, a klienci z przyjemnością będą powierzać Ci swoje teksty i polecać Cię innym.

Udało Ci się zapisać!

Warsztaty dla korektorów

Zapisujesz się na bezpłatne jesienne warsztaty online dla (przyszłych) korektorów

 

Tylko dla osób odważnych, które nie boją się brać życia w swoje ręce, chcą ruszyć w nieznane i spełniać swoje marzenia.

Jeśli praca w zawodzie korektora jest tym, o czym marzysz, to nie szukaj wymówek.
Czy kilka mitów może Cię powstrzymać przed spełnieniem marzeń?

Zgoda

Zapisałaś się poprawnie!

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA

Chcesz poznać tajemnice języka?
Interesuje Cię zawód korektora?
Wpisz swój ulubiony adres i odpowiedz czasem na moje e-maile!

Udało Ci się zapisać!