fbpx
Czy walczysz z wiatrakami?

Czy walczysz z wiatrakami?

Często walczę z wiatrakami. Zmagam się z powszechnymi błędami językowymi, które tak się zakorzeniły w polszczyźnie, że chyba nie da się ich pokonać. Błędnie tworzone związki frazeologiczne, niepoprawne zapisy dat, nadużywanie wielkich liter, niewłaściwa interpunkcja.

Czasem czuję się jak Don Kichot.

Obiecałam sobie, że w tym roku przeczytam „Don Kichota z Manchy”.
Wstępnie planowałam w oryginale, ale po kilku stronach poddałam się. Niestety moja znajomość hiszpańskiego nie jest już tak dobra jak kiedyś, by porywać się na takie dzieło. Ale po polsku mi się udało. Trochę czytałam, trochę słuchałam audiobooka.

Jak literatura wpływa na język?

Czytając, zaczęłam się zastanawiać, jak literatura piękna wpływa na język. 

Nazwiska pisarzy lub imiona i nazwiska bohaterów literackich stały się podstawą do tworzenia nowych wyrazów pospolitych, nowych pojęć.

Hamletyzm to słowo wywodzące się od imienia bohatera Szekspira, określające postawę człowieka niezdolnego do podjęcia decyzji, u którego przeważa myśl nad czynem.

Od nazwiska bohaterów dramatu Gabrieli Zapolskiej utworzone zostało pojęcie dulszczyzny. Określa ono obłudną, opartą na podwójnej moralności i lęku przed skandalem postawę, którą prezentowała bohaterka dramatu i większa część jej rodziny.

Mianem donżuana nazywany jest przystojny, pełen osobistego uroku uwodziciel, przedmiotowo traktujący kobiety egoista. Imię to nosił legendarny hiszpański szlachcic, słynący z miłosnych podbojów; bohaterem swojej komedii uczynił go Molier. Dlatego właśnie używamy francuskiego brzmienia tego słowa [Don Żuan], a nie hiszpańskiego [Don Chuan].

Lolitka we współczesnej polszczyźnie to bardzo młodziutka dziewczyna, rozbudzona seksualnie i budząca zainteresowanie dorosłych mężczyzn. Określenie to pochodzi od imienia tytułowej bohaterki powieści Nabokova – Lolita.

Dzieło Miguela Cervantesa jest pierwszą powieścią nowożytną. Dzięki jej bohaterowi mamy w polszczyźnie książkowe wyrazy donkiszoteria oraz donkiszotyzm, które odnoszą się do postępowania osoby walczącej o wzniosłe cele, ale pozbawionej poczucia rzeczywistości. Przez swoje zachowanie naraża się ona na śmieszność.

To jednak nie wszystko.

We współczesnym języku polskim funkcjonuje też frazeologizm ktoś walczy z wiatrakami. Używany jest w dwóch znaczeniach.
Jeżeli mówimy, że ktoś walczy z wiatrakami, uważamy że walczy z kimś lub czymś, czego nie da się pokonać lub że walczy z niemającym rzeczywistego znaczenia, urojonym przeciwnikiem.

Źródłem frazeologizmu jest postępowanie literackiego Don Kichota, który walczył z wiatrakami, uważając je za olbrzymie i niebezpieczne potwory.

Co ciekawe, słownik języka polskiego odnotowuje dwie formy nazwiska bohatera: Don Kichot i Donkiszot (z hiszp. Don Quijote).
Pojawia się też wyraz donkiszot (pisany małą literą), który oznacza człowieka kierującego się wzniosłymi ideami, pragnieniem walki o szlachetne cele, ale niemającego poczucia rzeczywistości, realności swych zamierzeń,  sprawiającego wrażenie komiczne; błędny rycerz, marzyciel, fantasta, utopista.
Drugie znaczenie tego słowa odnosi się do człowieka rażąco wysokiego i chudego.

Walczycie czasem z wiatrakami?

Jestem ciekawa, co próbujecie pokonać. Jak sobie radzicie? Jakie macie metody?
A może poddaliście się, bo uważacie, że była to walka z wiatrakami. Chętnie poczytam Wasze historie.

Patrycja Bukowska

Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 17 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora

Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

Newsletter

Kategorie

Może Cię zainteresować

Słownik synonimów

Słownik synonimów

Chcesz pisać ciekawie i urozmaicić styl, wyeliminować powtórzenia, znaleźć najwłaściwsze słowo w każdej sytuacji? Korzystaj ze słownika synonimów.
czytaj dalej
Plan pisania tekstów na blogu

Plan pisania tekstów na blogu

Nie możesz znaleźć czasu na pisanie cotygodniowego posta na blogu? Czy blogowanie wydaje Ci się ogromnym przedsięwzięciem? Tajemnica regularnego publikowania na blogu jest prostsza niż mogłoby się wydawać: przerwij pisanie. Chcesz czuć się dobrze z cotygodniowym pisaniem? Przeczytaj, co możesz zrobić.
czytaj dalej
Jak tworzyć atrakcyjne treści

Jak tworzyć atrakcyjne treści

ZASADA TRÓJPODZIAŁU Jak tworzyć atrakcyjne treści By tworzyć atrakcyjne treści, trzeba opanować warsztat językowy, znać techniki copywriterskie i... potrafić liczyć do trzech. Co jest takiego magicznego w liczbie trzy? To nie przypadek, że liczba ta jest wszechobecna...

czytaj dalej

Czy temperówka może strugać wariata?

Czy temperówka może strugać wariata?

Jeśli mówisz, że noga Ci się podwinęła, że przyjmujesz na siebie odpowiedzialność, albo że ktoś idzie po najmniejszej linii oporu, to popełniasz błąd.

Dziś o ciekawych związkach wyrazowych – frazeologizmach.

Definicje

Profesor Jerzy Bralczyk w „Słowniku 100 tysięcy potrzebnych słów” tak definiuje związki frazeologiczne:

Są to ustabilizowane w danym języku, połączenia wyrazów, których znaczenia nie są równe sumie znaczeń poszczególnych wyrazów.

Mówiąc prościej, związek frazeologiczny to takie połączenie słów, które łącznie oznacza zupełnie coś innego, niż oddzielne znaczenia poszczególnych słów. Jego znaczenie jest metaforyczne. Nie należy rozumieć go dosłownie.

Czasami jest błędnie nazywany przysłowiem. To natomiast jest zgodnie z definicją:

krótkim zdaniem pochodzącym zwykle ze źródeł ludowych lub literackich, utrwalone w tradycji ustnej, wyrażające jakąś myśl, sentencję, wskazówkę, przestrogę.

Profesor Podracki, recenzując Wielki słownik frazeologiczny z przysłowiami, napisał:

Związki frazeologiczne stanowią nieodłączny i bardzo cenny fragment leksyki w każdym języku. Ich powiązania z historią, cywilizacją, kulturą narodu są powszechnie znane (m.in. utrwalony w języku obraz świata, antropocentryzm, wartościowanie). Zbiory frazeologizmów służą celom praktycznym (użytkowym i dydaktycznym) i naukowym.

Funkcjonowanie związków frazeologicznych

Aby wyjaśnić funkcjonowanie związków frazeologicznych, muszę odnieść się do zasad językowych, a dokładniej do frazeologii (to dział językoznawstwa zajmujący się związkami wyrazowymi).
Ze względu na stopień łączliwości wyróżniamy związki frazeologiczne stałe, łączliwe i luźne.

Związki łączliwe to związki, w których wyrazy nie są aż tak ściśle związane ze sobą, by zmiana jednego z nich powodowała niemożliwość zrozumienia sensu całości, np. pomyślny zbieg okolicznościszczęśliwy zbieg okoliczności.

Natomiast związki stałe są związkami, w których żadna zmiana nie jest możliwa, gdyż związek straci sens, np. uciekać, gdzie pieprz rośnieuciekać, gdzie papryka rośnie.

Związki te są nieprzekładalne na inne języki – nazywamy je idiomami.

    bezpłatne warsztaty korektorskie

    Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
    Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

    Podział związków frazeologicznych

     Ze względu na budowę gramatyczną natomiast związki frazeologiczne dzielimy na:

    • wyrażenia, czyli związki wyrazowe, w skład których nie wchodzi czasownik, np. biały kruk, kamień węgielny, marzenie ściętej głowy;
    • zwroty, czyli związki wyrazowe, w których podstawowym członem jest czasownik, np. spojrzeć prawdzie w oczy, dać nogę, stawać okoniem;
    • frazy, czyli połączenia wyrazów mające budowę zdania lub równoważnika zdania, np. czym chata bogata, tym rada, jaki pan, taki kram, bez pracy nie ma kołaczy; frazami są przysłowia, sentencje, powiedzonka.

    W języku wciąż pojawiają się nowe związki frazeologiczne, nawiązujące do sytuacji z życia codziennego. Posługujemy się nimi chętnie, ponieważ stanowią pewien skrót myślowy, są zabawne, ubarwiają wypowiedź. Wystarczy przypomnieć takie związki: jeździć na gapę, pirat drogowy, sytuacja podbramkowa. Bardzo dużo frazeologizmów odnosi się do części ciała, np.: mieć głowę do interesów, wisieć na włosku, na oko, uszy do góry, kręcić nosem, na własną rękę.

    Pochodzenie związków frazeologicznych

    Skąd się biorą?

    • z mitologii: nić Ariadny, syzyfowa praca,
    • z Biblii: salomonowy wyrok, rzeź niewiniątek,
    • z historii: pójść do Canossy, chylić czoła, bajońskie sumy,
    • z literatury: walka z wiatrakami, być albo nie być,
    • z legend, anegdot: wyjść jak Zabłocki na mydle, wzrok Bazyliszka,
    • z życia codziennego: woda sodowa uderzyła do głowy, małe piwo, bawić się w kotka i myszkę, pokładać się ze śmiechu.

    Aby opowiadania były barwne i dynamiczne

    Wybór związków frazeologicznych pasujących do danej sytuacji jest duży.

    Gdy wszystko nam się udaje, to znaczy, że idzie jak z płatka lub jak po maśle.

    Jeśli wiemy, jak rozwiązać jakiś problem, możemy wykrzyknąć: to proste jak drut, to jasne jak słońce, to bułka z masłem, to kaszka z mlekiem.

    Jeśli natomiast problem okaże się trudny, będzie to twardy orzech do zgryzienia, a iść nam będzie jak po grudzie. Może się okaże, że porwaliśmy się z motyką na słońce.

    Są ludzie, którzy za nic nie zdradzą powierzonej im tajemnicy, czyli będą trzymać język za zębami, nie puszczą pary z ust, będą milczeć jak zaklęci, nabiorą wody w usta.

    Warto korzystać z synonimicznych (bliskoznacznych) związków frazeologicznych, aby opowiadania były barwne i dynamiczne.

    Niestety nieznajomość znaczenia frazeologizmów bywa przyczyną błędów. Wprawdzie czasem nas to śmieszy, ale może też być źródłem nieporozumienia. 

    Błędne związki frazeologiczne

    Błędy mogą polegać na:

    • opuszczeniu albo dodaniu jakiegoś wyrazu wchodzącego w skład związku, np.: użyć jak w studni (zamiast użyć jak pies w studni); wyrwać się jak przysłowiowy filip z konopi (zamiast wyrwać się jak filip z konopi);
    • zastąpieniu jednego wyrazu innym, np.: nie dać sobie w kotlet dmuchać (zamiast nie dać sobie w kaszę dmuchać);
    • skrzyżowaniu dwóch związków frazeologicznych, np.: przywiązywać uwagę (powstał ze związków przywiązywać wagęzwracać uwagę),
    • zamianie formy fleksyjnej jednego z wyrazów, np.: ściany mają ucho (zamiast ściany mają uszy),  kapuściana główka (zamiast kapuściana głowa).

    Związków frazeologicznych w języku mamy bardzo wiele, zresztą im język jest bogatszym, tym jest ich więcej. Warto pamiętać, że każdy język ma swoje związki frazeologiczne i nie należy ich przekładać dosłownie! Zwroty te często sprawiają problem nie tylko cudzoziemcom, ale także rodzimym użytkownikom języka. Dlaczego? Bo aby uniknąć błędów frazeologicznych, trzeba po prostu je poznać.

    Jakie ciekawe pomyłki frazeologiczne udało Ci się spotkać w tekstach?

    Patrycja Bukowska

    Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 17 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

    Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora

    Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

    Newsletter

    Kategorie

    Może Cię zainteresować

    Czy walczysz z wiatrakami?

    Czy walczysz z wiatrakami?

    Często walczę z wiatrakami. Zmagam się z powszechnymi błędami językowymi, które tak się zakorzeniły w polszczyźnie, że chyba nie da się ich pokonać. Błędnie tworzone związki frazeologiczne, niepoprawne zapisy dat, nadużywanie wielkich liter, niewłaściwa interpunkcja....

    czytaj dalej
    Skąd przybyła do nas wiosna?

    Skąd przybyła do nas wiosna?

    Czy Ty też od dawna wypatrujesz wiosny? Marzysz, by schować głęboko do szafy zimowe buty, ciepłe swetry, puchowe kurtki? Przyznam Ci się, że nie znosiłam zimy, dopóki nie zakochałam się w nartach biegowych. Ale od momentu gdy sezon się skończył, z niecierpliwością...

    czytaj dalej

    Skąd przybyła do nas wiosna?

    Skąd przybyła do nas wiosna?

    Czy Ty też od dawna wypatrujesz wiosny? Marzysz, by schować głęboko do szafy zimowe buty, ciepłe swetry, puchowe kurtki?

    Przyznam Ci się, że nie znosiłam zimy, dopóki nie zakochałam się w nartach biegowych. Ale od momentu gdy sezon się skończył, z niecierpliwością oczekuję pierwszych śladów wiosny. Tylko gdzie jej szukać? Skąd do nas przybyła?

    Skąd przybyła do nas wiosna?

    Wiosna jest nasza, słowiańska. Nie pożyczyliśmy jej ani od Francuzów, ani od Niemców, ani od Anglików. Jest wyrazem rodzimym. Co to oznacza? Występuje w podobnej postaci na obszarze całej Słowiańszczyzny i był używany już w pierwszych wiekach naszej ery, a być może nawet wcześniej! Początkowa prasłowiańska postać wyrazu wiosna wyglądała najprawdopodobniej w taki oto sposób: *vesna // *vesъna. W IX wieku zaczął się zmieniać sposób wymawiania niektórych głosek i vesna stała się wiosnąStarsza postać tego słowa została w niektórych gwarach (por. wiesna). (A. Brückner „Słownik etymologiczny języka polskiego”).

    Wiosna jest wesoła i przynosi światło

    Pochodzenie wyrazu wiosna można tłumaczyć jego związkami z was-, czyli ‘świecić’ albo z wes- – cząstką charakterystyczną dla przymiotnika wesoły.

    Dawniej oznaczał nie tylko porę roku pomiędzy zimą a latem (tak jak teraz), ale także rok życia osoby. Do tej pory mówimy przecież, że komuś minęło już 20 wiosen, a na grobach dzieci nieraz widzieliśmy napis: „Zmarł w pierwszej wiośnie życia”

    Wiosna na języku

    Wiosna jest bardzo ważną porą roku, dlatego powstało wiele związków frazeologicznych i przysłów nawiązujących do tego okresu:

    związki frazeologiczne

    aby (byle) do wiosny • jedna jaskółka wiosny nie czyni • poet. podmuchy wiosny • wesoły jak szczypiorek na wiosnę • podn. wiosna życia.

    przysłowia i powiedzenia

    • I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było.
    • Jaskółka i pszczółka lata, znakiem to wiosny dla świata.
    • A jak wiosna liście splata, puszczaj zimę, czekaj lata.
    • Gdy przyjdzie wiosna hoża, pójdzie zima do morza.
    • Wiosna piękna kwiatkami, a jesień snopkami.
    • Skowronka pieśń, to o wiośnie wieść.
    • Nieraz też zima i na końcu wiosny.

    Oczywiście są to tylko wybrane przykłady. Jest też wiele przysłów związanych z poszczególnymi wiosennymi miesiącami. Warto ich używać, bo ubarwiają, wzbogacają i urozmaicają nasz tekst.

    Znasz jakieś ciekawe przysłowia lub frazeologizmy związane z wiosną? Dopiszesz do mojej listy?

    Patrycja Bukowska

    Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 17 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

    Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora

    Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

    Newsletter

    Kategorie

    Może Cię zainteresować

    Słownik synonimów

    Słownik synonimów

    Chcesz pisać ciekawie i urozmaicić styl, wyeliminować powtórzenia, znaleźć najwłaściwsze słowo w każdej sytuacji? Korzystaj ze słownika synonimów.
    czytaj dalej
    Plan pisania tekstów na blogu

    Plan pisania tekstów na blogu

    Nie możesz znaleźć czasu na pisanie cotygodniowego posta na blogu? Czy blogowanie wydaje Ci się ogromnym przedsięwzięciem? Tajemnica regularnego publikowania na blogu jest prostsza niż mogłoby się wydawać: przerwij pisanie. Chcesz czuć się dobrze z cotygodniowym pisaniem? Przeczytaj, co możesz zrobić.
    czytaj dalej
    Jak tworzyć atrakcyjne treści

    Jak tworzyć atrakcyjne treści

    ZASADA TRÓJPODZIAŁU Jak tworzyć atrakcyjne treści By tworzyć atrakcyjne treści, trzeba opanować warsztat językowy, znać techniki copywriterskie i... potrafić liczyć do trzech. Co jest takiego magicznego w liczbie trzy? To nie przypadek, że liczba ta jest wszechobecna...

    czytaj dalej

    Czy kupujesz kota w worku?

    Czy kupujesz kota w worku?

    Nawiązując do kociego święta, chcę opowiedzieć Wam historię pewnego związku frazeologicznego. Zwrot „nie kupuj kota w worku” występuje w wielu krajach Europy już od XII w., a więc w czasach, kiedy koty były „towarem” bardzo cennym.

    Oczywiście każdy potrafi wyjaśnić, co obecnie to powiedzenie oznacza – nie kupuj towaru, którego nie obejrzysz, nie daj się oszukać, płacąc za coś w ciemno. Ale co ma do tego kot?

    Nie kupuj kota w worku

    Wszystko robi się jasne dopiero, kiedy uwzględnimy do czego dawniej „służyły” koty, szczególnie te bezpańskie. Nadawały się one nie tylko na obiad, ale też… na ubranie. Ze źródeł historycznych jasno wynika, że w Zachodniej Europie istniała cała branża „kociarska”: specjalni łapacze wynajdywali i chwytali koty, kuśnierze zdejmowali z nich skórę i wykonywali z niej ubrania, a handlarze objeżdżali jarmarki i targowiska, oferując towary z kota. Rynek kocich ubrań był na tyle duży, że wprowadzano specjalne przepisy dotyczące handlu kotami.

    Historyk i publicysta Kamil Janicki na portalu Ciekawostki historyczne objaśnia pochodzenie tego powiedzenia:

    Wielką popularnością w średniowiecznych miastach cieszyło się łapanie, zabijanie i sprzedawanie na futro kotów, które jak najbardziej miały właścicieli. Czasem był to zwykły proceder przestępczy, czasem iście makabryczna zabawa. Przed takim losem swoich podopiecznych właściciele bronili się w bardzo prosty sposób: przypalali kotom skórę, aby nie dało się z niej uszyć niczego wartościowego.

    W tym miejscu dochodzimy do sedna. O co najprawdopodobniej chodziło z powiedzeniem o „kotach w worku”? Właśnie o przypalane skórki, które nieuczciwy handlarz próbował upchnąć kupcowi bez wyjmowania z worka. W efekcie koci kuśnierze szybko zyskali równie kiepską reputację co lichwiarze.

    Proceder sprzedawania kotów z wypalonym znamieniem był na tyle powszechny, że pozostawił ślad w postaci frazeologizmu w wielu językach narodowych. Z czasem powiedzenie stało się przestrogą przed kupowaniem czegokolwiek bez dokładnego sprawdzenia. Taką wersję przedstawia w książce „Kot. Historia i legendy” Laurence Bobis.

    Co mówi legenda?

    Antoni Krasnowolski w Przenośniach mowy potocznej przytacza natomiast niemiecką legendę, z której miałby się wywodzić wspomniany związek frazeologiczny. Otóż w średniowieczu nasi zachodni sąsiedzi wierzyli, że istnieje moneta, która wydana wraca zawsze do właściciela i można nią płacić w nieskończoność. Zdobyć tę monetę można tylko w jeden sposób. Należy złapać czarnego kota, wsadzić go do worka, a worek zawiązać na 99 supłów. Następnie w najdłuższą noc w roku, albo w noc noworoczną obejść kościół trzykrotnie, po czym zastukać do drzwi i wezwać zakrystiana. Wtedy pojawi się diabeł. Należy go zapytać, czy chce kupić zająca za talara. Kiedy diabeł się zgodzi, wręczy monetę, która już zawsze będzie wracała do nowego właściciela. Wtedy trzeba dać mu worek i uciekać, zanim spostrzeże się, że został oszukany. Fraza „nie kupuj kota w worku” odnosiłaby się według tej historii to sytuacji oszukanego diabła, który kupił nie to, co chciał kupić, a zapłacił doskonale.

    Co mówią językoznawcy?

    Katarzyna Kłosińska również wywodzi ten zwrot ze średniowiecznych praktyk handlu kotami, w nieco inny sposób jednak tłumaczy chowanie ich w workach:

    Robiono tak z obawy, by zwierzę nie zapamiętało drogi do domu i nie uciekło nowym właścicielom do miejsca, skąd je przywieziono.

    Język polski odnotowuje jeszcze wiele wyrażeń z kotem w roli głównej:

     

    • Bawić się w kota/kotka i myszkę
    • Biegać/latać jak kot z pęcherzem
    • Czarny kot
    • Dostać/dostawać kota
    • Drzeć z kimś koty
    • Kochać się/żyć jak pies z kotem
    • Kochliwy jak kot w marcu
    • Kocie oczy
    • Kocie łby
    • Kupić/kupować kota w worku
    • Mieć kota na punkcie czegoś, kogoś
    • Pierwsze koty za płoty
    • Popędzić, pogonić komuś kota
    • Spaść jak kot na cztery łapy
    • Tyle, co kot napłakał
    • Wykręcać, wywracać, odwracać kota ogonem
    • W nocy wszystkie koty są szare (bure)

    Znacie jeszcze jakieś? Używacie?

    Patrycja Bukowska

    Z wykształcenia dziennikarka, z pasji – korektorka. W świecie słów pracuję od 17 lat. Dodaję blasku tekstom. Uczę, jak pisać z klasą i bajecznym urokiem. Pomagam swoim klientom zapanować nad słowami i spełniać marzenia o własnej książce.

    Jestem autorką pierwszego w Polsce kursu interpunkcji i jedynego na rynku kursu przygotowującego do zawodu korektora

    Wśród moich klientów są m.in.: Allianz, Qatar Airways, Santander, Volvo, Decathlon, Siemens, Warta.

    Newsletter

    Kategorie

    Może Cię zainteresować

    Słownik synonimów

    Słownik synonimów

    Chcesz pisać ciekawie i urozmaicić styl, wyeliminować powtórzenia, znaleźć najwłaściwsze słowo w każdej sytuacji? Korzystaj ze słownika synonimów.
    czytaj dalej
    Czy walczysz z wiatrakami?

    Czy walczysz z wiatrakami?

    Często walczę z wiatrakami. Zmagam się z powszechnymi błędami językowymi, które tak się zakorzeniły w polszczyźnie, że chyba nie da się ich pokonać. Błędnie tworzone związki frazeologiczne, niepoprawne zapisy dat, nadużywanie wielkich liter, niewłaściwa interpunkcja....

    czytaj dalej

    zostan korektorka

    Zapisz się na listę zainteresowanych

    Będę Cię informować o bonusach i szczegółach sprzedaży.

    Zgoda na otrzymywanie wiadomości

    Udało Ci się zapisać!

    klub korektorów

    Zapisz się na listę zainteresowanych

    Dołącz do elitarnej społeczności korektorów i dowiedz się jako pierwsza o starcie klubu.


    Klub Korektorów to cykl szkoleń, dzięki którym opanujesz zasady poprawności językowej i rozwiniesz swój biznes, a klienci z przyjemnością będą powierzać Ci swoje teksty i polecać Cię innym.

    Udało Ci się zapisać!