fbpx
Whiskey whisky nierówna

Whiskey whisky nierówna

Czytałam jakiś czas temu bardzo ciekawy raport o konsumpcji alkoholi premium w Polsce. Czasem autorzy pisali whisky, a czasem whiskey. Początkowo myślałam, że to błąd i zaczęłam poprawiać. Później jednak, kierowana intuicją i wrodzoną nieufnością, postanowiłam sprawdzić, jaka jest poprawna pisownia. I co się okazało? Obie formy są poprawne. Zastanawiasz się, czym więc się różnią oba rodzaje alkoholu? W tym wpisie wszystko Ci wyjaśnię. Koniecznie przeczytaj, bo nawet doświadczeni korektorzy wpadają w tę pułapkę. Whiskey whisky nierówna.

 Czym się różni whisky od whiskey?

Kiedy rozmawiasz ze znajomymi o tym alkoholu, problem nie istnieje, ponieważ oba słowa wymawia się w ten sam sposób. Dylemat pojawia się wtedy, gdy trzeba je zapisać. Stajemy wtedy przed pytaniem, czy powinno być whisky czy może jednak whiskey. Jak najłatwiej rozróżnić te dwa typy trunków?

Co się kryje pod nazwą whisky?

Pod nazwą whisky kryje się alkohol produkowany w Szkocji oraz Kanadzie i Japonii. Tradycyjna szkocka whisky powinna być produkowana ze słodu jęczmiennego, musi być destylowana dwukrotnie i leżeć w dębowych beczkach przynajmniej przez trzy lata. Uważana jest często za odrębny gatunek alkoholu: Scotch.

Irlandzka whiskey

Whiskey to alkohol podobny do whisky. Produkowany jest  głównie w USA i Irlandii. Amerykanie najczęściej robią go z kukurydzy, Irlandczycy zaś z jęczmiennego słodu. Zgodnie z definicją Irish Whiskey Act z 1980 roku irlandzka whiskey musi być destylowana na terenie Irlandii lub Irlandii Północnej z zacieru zbożowego przefermentowanego z udziałem drożdży. Leżakuje tam w drewnianych beczkach przez co najmniej trzy lata. 

warsztaty korektorskie

Legendy i historie związane z whisky

Według legend ten rodzaj alkoholu wywodzi się z Irlandii. Sztukę destylacji miał wprowadzić święty Patryk. Iryjscy mnisi produkowali ten alkohol już w VII wieku i stosowali go jako lekarstwo. Stąd zresztą wywodzi się nazwa – od gaelickiego określenia „woda życia” – uisge beath. Od XVII wieku zaczęto używać skróconej formy uiskie, a od około 1715 roku nazwa ta przybrała postać whiskie. Nazwa współczesna – whisky – utrwaliła się dopiero w 1736 roku. 

W IX wieku, wraz ze słynącymi z misyjnego zapału mnichami, alkohol dotarł do Szkocji. Tam jego produkcja rozwinęła się na większą skalę niż w Irlandii. Nazwa musiała się więc dostosować do tamtejszego języka. Szkocki trunek nazywa się whisky – i z uwagi na wieloletnią dominację Szkotów taka nazwa jest powszechnie używana czasem nawet (błędnie) w odniesieniu do oryginalnych irlandzkich destylatów.

 Do Ameryki trunek ten przybył wraz z pierwszymi osiedleńcami z Irlandii. Pomimo dominacji Szkotów największy producent tego alkoholu – a więc Stany Zjednoczone – określa go mianem whiskey (próby użycia „amerykańskiej” i uniwersalnej nazwy burbon nie zyskały poparcia). Wszystko dzięki masowej emigracji Irlandczyków, którzy na nowy kontynent przynieśli własne tradycje, zwyczaje i nazewnictwo.

Istnieje wiele historii na temat tego, dlaczego Amerykanie i Irlandczycy dodali e do nazwy swojego trunku. Jeden z przekazów mówi o tym, że w XIX wieku szkocka whisky była uważana przez Amerykanów za alkohol słabszej jakości. Za pomocą zmiany nazwy chcieli oni odróżnić swój trunek od tego produkowanego w Szkocji.

Takie smaczki sprawiają, że korekta może stać się fascynującą wędrówką po świecie kultury i różnych tradycji. Mam nadzieję, że Ciebie też zainteresują takie językowe podróże.

Koniecznie daj znać w komentarzu, czy lubisz poznawać historię i zwyczaje językowe.

 

Kobieta niejedno ma imię

Kobieta niejedno ma imię

Czy wiesz, że jeszcze w XVII w. określenie kobieta było obraźliwe? Stosowało się je jako wyzwisko, głównie w środowisku mieszczańskim. Obecnie jest najpopularniejszym i nienacechowanym określeniem przedstawicielki płci pięknej. Jak jeszcze nazywano kobietę?

Zacznijmy od Adama i Ewy

Wśród etymologów nie wypracowano dotąd jednego stanowiska dotyczącego pochodzenia słowa kobieta, stąd też możemy spotkać różne próby interpretacji. Ustalenie pochodzenia tego wyrazu jest niezwykle skomplikowane (podobnie jak sama kobieta jest stworzeniem skomplikowanym).

W Biblii kobieta jest żoną pozostająca z mężczyzną w związku małżeńskim. Hebrajski wyraz iszszáh (dosł. żeński człowiek) odnosi się zarówno do kobiety, jak i do żony, którą nazywano też własnością męża.

Greckie słowo γυνή (gyné – pochodzenie) i łacińskie gyn (ród) także mogą oznaczać żonę oraz ogólnie kobietę. Z tym znaczeniem związane są polskie słowa: rodzić, rodzice, rodzina, rodzicielka. Słowo żona, występujące początkowo w formie żena, to chyba najstarsze ogólnosłowiańskie określenie kobiety. W XIV wieku znaczenie tego słowa zostało zawężone do kobieta zamężna (czyli matka rodziny).

W Biblii tłumaczonej przez ks. Jakuba Wujka (1559 r.) Adam nazwał Ewę mężyną, bo z męża została wzięta. W tym przekładzie Pisma Świętego nie znajdzie czytelnik słowa kobieta. Panna zwana jest tam niewiastą, mężatka – żoną. W tym czasie Polacy używali trzech nazw: niewiasta, białogłowa i pani.

Niewiasta

Językoznawcy nie są zgodni co do etymologii słowa niewiasta. Wiemy na pewno, że pierwotnie był to wyraz ogólnosłowiański oznaczający synową (albo rzadziej bratową lub mężatkę) i w podobnej postaci i tym właśnie znaczeniu zachował się w języku rosyjskim, białoruskim, ukraińskim. Pochodzi ono prawdopodobnie od czasownika nie wiedzieć, za czym przemawiałaby dawna pisownia niewiesta. Problem zaczyna się przy ustaleniu, czy chodzi o tę, która nic nie wie, czy może o tę, o której się nie wie.

Najbardziej prawdopodobna jest wersja związana z czasownikiem wiedzieć — niewiasta to kobieta nieznana, taka, o której się nie wie, a taką osobą jest właśnie wprowadzana do rodu synowa — osobą z zewnątrz. Inne wersje wywodzą to słowo od wyrazu wieźć (niewiasta byłaby więc osobą nowo wprowadzoną do rodu) lub pradawnego słowa oznaczającego ród (kobieta byłaby więc kimś nie z rodu, czyli spoza rodu). Te dwie ostatnie wersje związane są z sytuacją synowej, lecz wydają się mniej przekonujące.

Słowo niewiasta nie jest obecnie używane poza przekładami Biblii, tekstami modlitewnymi itp., gdzie zachowało się jako anachronizm. Silne kojarzenie go z religią doprowadziło zapewne do tego, iż dość szybko wyszło z użycia w innych sferach jako zbyt nacechowane i zostało zastąpione nowymi odpowiednikami.

Białogłowa

Nazwa białogłowa wywodziła się od białego czepka, który mężatki zakładały na głowę.

Słowo to notowane jest już w średniowieczu i ma raczej pozytywny wydźwięk. Etymologia wyrazu jest oczywista — pochodzi od wyrażenia biała głowa. Chodzi tu o kolor podwijki (zwanej też podwiką, podwitką, podwiczką) — białego nakrycia głowy noszonego od XIV do XVII w. przez zamężne kobiety. Z tego też względu słowo to odnosiło się raczej do mężatek. Podobne pod względem semantycznym twory istniały też w językach zachodnich, np. wspomniany w poprzednim rozdziale niemiecki wyraz Kopf-weiss — niewykluczone, że mógł on dać początek zarówno wyrazowi kobieta, jak i białogłowa (w pierwszym wypadku byłoby to typowe zapożyczenie ze zmianą brzmienia wyrazu, w drugim — kalka słowotwórcza).

Pani

Wraz z rozwojem kultury dworskiej w polszczyźnie pojawiło się słowo pani. Panią tytułowano żonę władcy, potem także żony wyższych dostojników, kobiety należące do wyższych warstw społecznych, z czasem utrwaliło się jako forma grzecznościowa. Nietrudno zauważyć związek tego wyrazu ze słowem pan, aczkolwiek nie ma ostatecznej pewności, które pojawiło się jako pierwsze. Częstsze jest przekonanie, iż pierwotna była jednak forma męska, np. najjaśniejszy pan (król), wielmożny pan. Panem też, jako najwyższego władcę, nazywano i nazywa się nadal Boga, a Panią — Maryję.

BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Kobieta

 

Po raz pierwszy słowo kobieta w literaturze zostało użyte w połowie XVI wieku. Na papier przenosi je w 1586 roku Marcin Bielski w swoim dziele „Sejm niewieści”:

Mogąć męże przezywać żony kobietami, aleć też nie do końca mają rozum sami?

Męże nas zowią białogłowy, prządki, ku większemu zelżeniu kobietami zowią.

I tym sposobem słowo kobieta zagościło w literaturze sowizdrzalskiej i fraszkach jako określenie prześmiewcze i obelżywe.

Aleksander Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego (Kraków 1927) dopatruje się wspólnego rdzenia w formach kobieta i kobyła. Pisał on:

kobieta; kobiecy, kobieciarz; powszechne, chociaż dopiero od XVIII wieku dawną niewiastę rugować poczęło. Znamy je w literaturze dopiero od Marcina Bielskiego (1595 r.), wyraźnie zaznaczającego, że to nazwa obelżywa: »mogąć męże przezywać żony kobietami, ale też nie do końca mają rozum sami« –  skarżą się panie w Sejmie niewieścim.

Istotnie pojawia się kobieta w czasie od 1550 do 1700 r. niemal wyłącznie w literaturze sowizdrzalskiej, we kpinach wszelakich, i dwa nasuwają się dla słowa wywody, albo od koby, kobyły, albo od kobu, chlewu, bo chów świń należał do obowiązków gospodyni.

 

Na wybór niezwykłego przyrostka (-ieta) wpłynęły nazwy Biety, Elżbiety, Brety, Markiety. Od nas przeszedł późny ten wyraz na Małą i Białą Ruś, do Słowaków i Czechów. Są w literaturze owej z końca XVI i początku XVII wieku i postaci z kup-, kupita, Kubitkowski (obelżywe), a żacy lwowscy od cubare, accubitus (łac. leżeć) je wywodzili, ale to żart. Jeszcze u W. Potockiego wyraz to rzadki, i w nim przeważa znaczenie ujemne; nie sposób więc łączyć go z jakąś obczyzną, zatem wywód od kobu najprawdopodobniejszy.

W definicji Brücknera słowo kob oznacza chlew (opieka nad chlewem była obowiązkiem kobiet, być może też chodziło tu o metaforyczną nieczystość rozpustnych kobiet) — słowo koba natomiast oznaczało kobyłę (z podobnych przyczyn). O pejoratywnym zabarwieniu słowa kobieta w XVI i XVII w. świadczy też fakt, że występowało ono zawsze z takimi epitetami, jak wszeteczna, plugawa, nikczemna, szpetna, grzeszna,  wszeteczna,  upadła, i to raczej w tekstach przynależących do tzw. kultury niskiej. Nie notują go nawet dawne słowniki.

Zmiana następuje pod koniec XVIII wieku, kiedy to w Myszeidzie Ignacy Krasicki używa słowa kobieta w sposób, który można odczytać negatywnie, neutralnie lub nawet pozytywnie:

Czegoż płeć piękna kiedy nie dokaże?

Mimo tak wielkiej płci naszej zalety,

My rządzim światem, a nami kobiety.

Bańkowski w Etymologicznym słowniku języka polskiego (2000) dodaje m.in.:

KOBIETA […] propagowane namiętnie przez wszystkich naszych arcyromantyków (Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego), a na użytek literacki wprowadzone przez naszych literatów-biskupów: Naruszewicza i Krasickiego (w znaczeniu «poczciwym» = fr. femme, nm. Weib), gdy już całkiem wyszło z potocznego użycia w jego pierwotnym znaczeniu obelżywym, więc przez biskupów wskrzeszone […]. Przed Naruszewiczem ważyli się użyć tego komedyjnego nowosłówka nieliczni pisarze pomniejsi, i to z rzadka, nieraz je opatrując brzydkimi epitetami (nikczemna, plugawa, szpetna, wszeteczna).

Swój obelżywy charakter słowo to straciło niepełna 150 lat temu, dopiero bowiem od połowy XVIII wieku wyraz kobieta zaczął być stosowany w znaczeniu neutralnym, o czym zaświadczają konteksty jego użycia przez np. Kitowicza, Zabłockiego, Niemcewicza czy Jana Potockiego.

Badacze niepogodzeni z takim wyjaśnieniem pochodzenia wyrazu kobieta poszukują uzasadnienia dla innych możliwości. Niektórzy etymolodzy wywodzą wyraz z języka germańskiego: od staroniemieckiego kebse lub gabette. Słowem gambetta określano małżonkę, towarzyszkę łoża, natomiast wyrazem kebse — nałożnicę, konkubinę. Są i tacy, którzy uważają, że wyraz kobieta pochodzi od Kopfweiss (Kebs-weiss), czyli białogłowa, bądź od kave, czyli z fińskiego matka, czy prasłowiańskiego kob- veta, estońskiego kabe — w znaczeniu wieszczka, wróżka.

Odbierz

Odbierz prezent
i dołącz do newslettera!

Chcesz poznać sekrety profesjonalistów?
Interesuje Cię zawód korektora?
Wpisz swój ulubiony adres, odbierz prezent i odpowiedz czasem na moje e-maile!

Dama

W XVII wieku arystokratki określano zapożyczonym z francuskiego wyrazem dama.

Wyraz dama wywodzi się z łacińskiego wyrazu domina, czyli pani, który w zmienionej formie wszedł do polszczyzny za pośrednictwem języków europejskich. Odnosił się do kobiet wysoko urodzonych i pełniących ważną funkcję, otaczanych szacunkiem. Z biegiem czasu znaczenie to rozszerzyło się również na kobiety z orszaku damy, np. księżnej lub królowej. Potem uległo spospoliceniu i przyjęło negatywne konotacje (Patrzcie, jaka dama się z niej zrobiła), o czym zaświadczają też takie wyraźnie już pogardliwe formy pochodne jak damulkadamusia itp. — oba odnoszone do kobiet nielubianych albo ze względu na swą rzeczywistą lub pozowaną elegancję i wytworność. Świadectwem degradacji tego wyrazu są wyrażenia dama lekkich obyczajów lub dama kameliowa.

Istnieją jeszcze inne określenia używane w stosunku do kobiet. Są one jednak wyraźnie nacechowane.

Dziewka, dziewica, dziewczyna

Wyrazy te etymologicznie związane są ze słowem dziecko.

Pierwotnie wyraz dziewka oznaczał młodą osobę płci żeńskiej, czyli — jakbyśmy dziś powiedzieli — dziewczynę (zresztą jest to wyraz pokrewny omawianemu), kobietę niezamężną. Z biegiem czasu słowo to jednak zdegradowało się, zaczęło odnosić się do młodych kobiet niższego stanu, najczęściej wieśniaczek (dziewki dworskie lub dziewki folwarczne to młode wieśniaczki pełniące służbę na dworze lub folwarku), a także kobiet rozwiązłych. To ostatnie znaczenie doprowadziło do wykształcenia się słowa dziwka.

Słowo dziewica znajduje się na przeciwnym końcu skali — zawsze miało wydźwięk pozytywny, w przeciwieństwie do dziewki, chociaż znaczenie było podobne: młoda, niezamężna kobieta. Od słowa dziewka pochodzi również wyraz dziewoja, będący żartobliwym określeniem młodej, dorodnej dziewczyny.

Baba, babka, babsztyl

Słowem baba określano niegdyś kobietę zamężną, i to raczej niemłodą. Babą lub babką nazywano również matkę któregoś z rodziców (zdrobnieniem tego słowa jest wyraz babcia). Jest to więc w wypadku wyrazu babka znaczenie tożsame z dzisiejszym. Babą, babką lub babiarką nazywano również akuszerkę. Słowo to z biegiem czasu zgromadziło również wiele (przynajmniej kilkanaście) dodatkowych znaczeń, np. rodzaj ciasta, snop, rodzaj figury.

Obecnie słowo to zachowało wymienione na wstępie znaczenia (oprócz akuszerki, jako że profesja ta zanikła, a raczej przekształciła się w funkcję położnej), lecz raczej ma negatywny charakter (np. w zestawieniach typu wredna baba, stara baba, przykra baba, tłusta baba). Zdecydowanie jeszcze bardziej negatywnie nacechowane są pochodne wyrazy babsko i babsztyl. Zdarza się jednak, że słowo baba w konkretnym użyciu miewa nawet pozytywny wydźwięk.

Jest też słowo babina (lub babinka), używane na określenie kobiety starszej i nacechowane pewnym współczuciem, politowaniem.

Inaczej jest z wyrazem babka, który coraz rzadziej jest używany jako synonim wyrazu babcia, a częściej jako określenie młodej atrakcyjnej kobiety lub kobiety sympatycznej niezależnie od jej wieku, np. fajna babka, miła babka, niezła babka. Słowo babka bywa też żartobliwym określeniem nauczycielki, np. babka od polskiego.

Słowo baba może się również odnosić do… mężczyzny, ale płaczliwego, np. straszna baba z niego. Oczywiście nastąpiło tu zawężenie znaczenia wyrazu do jednej cechy, czyli kojarzącej się z kobiecością płaczliwości.

Panna, pannica, panienka

Słowo panna obecne jest w polszczyźnie od dawna. Pochodzi od wyrazu pan i pierwotnie oznaczało córkę pana, czyli młodą dobrze urodzoną kobietę. Z biegiem czasu zaczęło oznaczać młodą, niezamężną kobietę. Od niego wywodzi się forma pannica, już nacechowana emocjonalnie (żartobliwe określenie młodej, ale już z wyglądu dojrzałej kobiety).

Z kolei słowo panienka jest formą zdrobniałą, dawniej nacechowaną pozytywnie, pełniącą nawet funkcję grzecznościową (tym słowem służba zwykła zwracać się do córki swych gospodarzy, utarło się też w dotyczącym Maryi wyrażeniu Przenajświętsza Panienka, funkcjonującym obok wyrażeń Przenajświętsza Pani i Przenajświętsza Panna). Obecnie wyraz panienka nabiera nacechowania żartobliwego, zdradza protekcjonalny stosunek do adresatki, a nawet niekiedy odnoszony jest do kobiet parających się nieprzynoszącą im chluby profesją.

Facetka, gościówa

Są to formy żartobliwe, używane w języku potocznym, urobione od również potocznych określeń mężczyzny: facet i gość. Słowo facetka funkcjonuje również w gwarze uczniowskiej na określenie nauczycielki (np. facetka od matmy).

 

Bibliografia

  1. W. Boryś, Słownik etymologiczny języka polskiego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2005
  2. K. Długosz-Kurczabowa, Wielki słownik etymologiczno-historyczny języka polskiego, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008
  3. Krystyna Leśniak-Moczuk, Kobieto, kim jesteś we współczesnym świecie?, „Nierówności Społeczne a Wzrost Gospodarczy”, nr 43 (3/2015)
Skąd przybyła do nas wiosna?

Skąd przybyła do nas wiosna?

Czy Ty też od dawna wypatrujesz wiosny? Marzysz, by schować głęboko do szafy zimowe buty, ciepłe swetry, puchowe kurtki?

Przyznam Ci się, że nie znosiłam zimy, dopóki nie zakochałam się w nartach biegowych. Ale od momentu gdy sezon się skończył, z niecierpliwością oczekuję pierwszych śladów wiosny. Tylko gdzie jej szukać? Skąd do nas przybyła?

Skąd przybyła do nas wiosna?

Wiosna jest nasza, słowiańska. Nie pożyczyliśmy jej ani od Francuzów, ani od Niemców, ani od Anglików. Jest wyrazem rodzimym. Co to oznacza? Występuje w podobnej postaci na obszarze całej Słowiańszczyzny i był używany już w pierwszych wiekach naszej ery, a być może nawet wcześniej! Początkowa prasłowiańska postać wyrazu wiosna wyglądała najprawdopodobniej w taki oto sposób: *vesna // *vesъna. W IX wieku zaczął się zmieniać sposób wymawiania niektórych głosek i vesna stała się wiosnąStarsza postać tego słowa została w niektórych gwarach (por. wiesna). (A. Brückner „Słownik etymologiczny języka polskiego”).

Wiosna jest wesoła i przynosi światło

Pochodzenie wyrazu wiosna można tłumaczyć jego związkami z was-, czyli ‘świecić’ albo z wes- – cząstką charakterystyczną dla przymiotnika wesoły.

Dawniej oznaczał nie tylko porę roku pomiędzy zimą a latem (tak jak teraz), ale także rok życia osoby. Do tej pory mówimy przecież, że komuś minęło już 20 wiosen, a na grobach dzieci nieraz widzieliśmy napis: „Zmarł w pierwszej wiośnie życia”

Wiosna na języku

Wiosna jest bardzo ważną porą roku, dlatego powstało wiele związków frazeologicznych i przysłów nawiązujących do tego okresu:

związki frazeologiczne

aby (byle) do wiosny • jedna jaskółka wiosny nie czyni • poet. podmuchy wiosny • wesoły jak szczypiorek na wiosnę • podn. wiosna życia.

przysłowia i powiedzenia

  • I wiosna by tak nie smakowała, gdyby przedtem zimy nie było.
  • Jaskółka i pszczółka lata, znakiem to wiosny dla świata.
  • A jak wiosna liście splata, puszczaj zimę, czekaj lata.
  • Gdy przyjdzie wiosna hoża, pójdzie zima do morza.
  • Wiosna piękna kwiatkami, a jesień snopkami.
  • Skowronka pieśń, to o wiośnie wieść.
  • Nieraz też zima i na końcu wiosny.

Oczywiście są to tylko wybrane przykłady. Jest też wiele przysłów związanych z poszczególnymi wiosennymi miesiącami. Warto ich używać, bo ubarwiają, wzbogacają i urozmaicają nasz tekst.

Znasz jakieś ciekawe przysłowia lub frazeologizmy związane z wiosną? Dopiszesz do mojej listy?

Kochać, jak to łatwo powiedzieć…

Czy używasz czułych słówek?

W 2010 roku w Polsce został wydany pierwszy słownik afektonimów, czyli intymnych zdrobnień i przezwisk funkcjonujących pomiędzy kochankami, małżonkami i osobami pozostającymi w bliskich relacjach. Na prośbę Wydawnictwa Naukowego PWN portale Onet.pl i Sympatia.pl przeprowadziły w maju 2009 roku wśród internautów ankietę, pytając, jak Polacy zwracają się do siebie, gdy chcą sobie okazać czułość. W ankiecie wzięło udział około 2000 osób, które w sumie nadesłały ponad 3000 czułych słów. Najpopularniejsze okazało się dość bezosobowe: kochanie.

Co to jest afektonim?

Wyraz afektonim pochodzi od łacińskiego słowa affectus, które oznacza uczucie (por. polskie afektacja, afektowany, oba o niekorzystnym zabarwieniu). Mając na uwadze to, że afektonim to słowo mało znane, obce, a więc potencjalnie groźne, w dodatku zaś z rodziny wyrazów o niekorzystnych skojarzeniach, PWN w tytule słownika afektonimów umieściło „Czułe słówka”, a afektonimy „zdegradowało” do podtytułu. Czułe słówka brzmią czule, a poza tym wydają się znane i bliskie (w dużej mierze dlatego, że przywodzą na myśl znany u nas film o tym tytule).

Afektonim to termin specjalistyczny, a takie – jeśli są obce – potrafią brzmieć groźnie (czy wiecie, co to są np. chrematonimy, oronimy, rotacyzm, spiranty, perseweracja?). Wiele z nich ma odpowiedniki rodzime, brzmiące mniej groźnie.

Bąbelku, dziabągu, misiaczku, ptysiu

Publikację otwiera wstęp znanej psycholog, autorki wielu artykułów w pismach kobiecych – Katarzyny Miller:

Cieszę się, że jest w nas tyle czułych słówek i że się nimi w tej potrzebnej książeczce zajmiemy i, mam nadzieję, nacieszymy. Nieczułym zaś słówkom mówimy NIE. Może byłoby lepiej na świecie, gdybyśmy wszyscy byli misiaczkami? Ale, ale! Misiaczku do szefa lub policjanta?!

Jak wyrażamy czułość?

Czułość można wyrażać różnie, ale są słowa specjalnie do tego przeznaczone: kochanie, misiu, żabko,
kotku, skarbie, aniołku, słoneczko... A także mniej znane: bąbelku, bobasku, borsuczku, cukiereczku, brzydalu, bestio moja

Słownik „Czułe słówka” zawiera ponad 500 afektonimów zilustrowanych autentycznymi przykładami użycia wziętymi z blogów, forów internetowych i z literatury. Oprócz części hasłowej w książce zamieszczono aneksy zawierające informacje o ich funkcjonowaniu w polszczyźnie, strukturze i charakterystyce tematycznej.

Niewielu nabywców tego słownika będzie szukało w nim wskazówek, jak zwracać się do swoich sympatii. Katarzyna Miller ma świadomość, iż lektura „Czułych słówek” nie jest w stanie wpłynąć na indywidualną wrażliwość w zakresie wyrażania uczuć.

Intymnych zwrotów trudno nauczyć się z książki, powinny one płynąć raczej — jak zwykło się mówić — z potrzeby serca. Są zresztą osoby, które afektonimów nie używają, gdyż czułość wyrażają inaczej. Więcej nawet — są całe języki, np. w południowo-wschodniej Azji, w których afektonimów nie ma, gdyż byłoby to niezgodne z daną kulturą (a język pozostaje z kulturą używającej go społeczności w ścisłej więzi).

Do czego może przydać się słownik?

Na pewno do zabawy, do wspólnego czytania, do pisania miłosnych SMS-ów i kartek walentynkowych, kto wie — może nawet do psychodramy. Także do refleksji nad tym, dlaczego do swoich żon i mężów, chłopaków i dziewczyn zwracamy się akurat w taki, a nie inny sposób. „Czułe słówka” to oryginalny prezent nie tylko na walentynki, a ich lektura to świetna zabawa!

Jak tworzymy afektonimy?

Możliwości, jakie daje nam język polski, by okazywać emocje za pomocą czułych słówek, są ogromne. Najczęściej wykorzystywanym przez nas sposobem jest używanie imion w formie spieszczonej. Uzyskujemy to dzięki ich skracaniu, zamienianiu spółgłosek twardych na miękkie (Justyna – Justysia), a także dodawaniu przyrostków: –ek, –ka, –uś, –sia, –usia, –ula i innych. Kiedy chcemy wyrazić nasze uczucia, często posługujemy się kilkoma przyrostkami naraz, np. wyraz Janeczek zawiera podwójne –ek (pierwsze z nich przeszło w –ecz). Inaczej mówiąc, Janeczek = Jan+ –ek + –ek.

W funkcji afektonimów mogą występować również nazwy zwierząt i rzeczy.

Używamy też czasami bardzo zaskakujących określeń, np.: bestio moja, brzydalu, gnomie, potworze, kluseczko, ropuszko, prosiaczku, wstręciuszku. W niektórych sytuacjach służą one jednak obrażeniu lub poniżeniu rozmówcy. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy człowieka nazywamy kołkiem, młotkiem, małpą, osłem lub żmiją. Czasami jednakże komunikują one pozytywne uczucia, zwłaszcza wtedy, gdy używamy ich w formie zdrobniałej, np. żabciu, misiaczku, kotuś, bąbelku, bobasku. O tym, jakie uczucia przypisane są afektonimowi – pozytywne czy negatywne – decydują nie tylko intencje nadawcy, ale również relacje łączące go z rozmówcą oraz cała sytuacja porozumiewania się.

Uczucia okazujemy sobie nie tylko słowami, ale również gestami, takimi jak przytulenie, podanie ręki, pogłaskanie. Obdarowując się konkretnymi przedmiotami, także możemy wyrażać życzliwość, sympatię, a nawet miłość. Taką funkcję pełnią kwiaty oraz inne upominki, np. biżuteria, pluszowe misie. Rozpoznawalnym przez miliony ludzi na całym świecie symbolem miłości są usta, Amor i serce, a kolorem, który łączymy z tym uczuciem, jest czerwień. Głębokie uczucia komunikujemy też, pisząc listy i wiersze. Niektóre z nich mogą przyjmować formę kaligramów, to znaczy, że wersy ułożone są tak, by przypominać kształt przedmiotu, który ma związek z treścią utworu.

Wszystkim pysiom, bąbelkom, aniołkom dedykuję dziś piosenkę. Miłego świętowania!

Mama, matka mateczka… krótka lekcja etymologii

Mama, matka mateczka… krótka lekcja etymologii

Języki, którymi się posługujemy, bardzo się od siebie różnią. Istnieją jednak dwa słowa, które we wszystkich językach świata brzmią bardzo podobnie. Jednym z nich jest mama.

Dzień Matki to dobry pretekst do przypomnienia etymologii tego słowa.

Skąd się wzięła mama?

Wiele nazw, którymi określamy członków rodziny, pochodzi od form dźwiękonaśladowczych, których używają niemowlęta. Cechą takiego języka jest charakterystyczne podwajanie sylab, np. mama, tata, papa, baba, dziadzia.

Wyraz mama powstał w wielu językach właśnie jako dźwiękonaśladowcze wołanie niemowlęcia.

Roman Jakobson, rosyjski językoznawca, badając dziecięce gaworzenie zauważył, że niemowlętom najłatwiej wypowiadać samogłoski, a zaraz po nich spółgłoski wargowe m, p, b, gdyż ich wymawianie nie wymaga otwierania ust.
Dlatego zbitki ma-ma, ba-ba, pa-pa, także ta-ta pojawiają się najwcześniej. 

Najwcześniej dziecko uczy się wymawiać sylabę ma-. 

Mama we wszystkich językach brzmi podobnie

Najstarszym i najbardziej powszechnym sposobem tworzenia nazw pokrewieństwa było dodawanie do takich właśnie podstawowych, pierwotnych sylab przyrostka –ter.

Widać to zarówno łacińskiej mater, niemieckiej Mutter, angielskiej mother, jak również w określeniach innych członków rodziny – łacińskie frater (brat), pater (ojciec).

W języku prasłowiańskim rozwinęła się forma  mati (w dopełniaczu: matere). W języku staropolskim miała ona postać mać (w dopełniaczu: macierze).

W mianowniku liczby pojedynczej pojawiała się też forma maciora, która jeszcze w XV wieku pojawiała się np. w pieśniach religijnych. Rzeczownik maciora zdecydowanie zmienił znaczenie: znacznie się ono pogorszyło, odnosząc się wyłącznie do samic niektórych zwierząt, szczególnie świń (choć do XVII wieku maciorą nazywano także królową pszczół).

Współcześnie ani wyraz mać, ani forma macierz w swojej pierwotnej funkcji znaczeniowej nie występują: mać stanowi jedynie składnik znanego wulgaryzmu, a słowo macierz znane jest np. jako termin specjalistyczny w matematyce i informatyce; przez pewien czas funkcjonowało też jako określenie ojczyzny. Na  rdzeniu macierz stworzono przymiotnik macierzyński, macierzyństwo, macierzanka, stąd też urlop macierzyński.

 

BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Matka to zdrobnienie

Wyraz matka zaczął się upowszechniać w XIV–XV wieku. Historycznie rzecz biorąc, słowo matka jest zdrobnieniem, utworzonym od rdzenia mat’- za pomocą przyrostka –ka, który tworzył kiedyś i do dzisiejszego dnia tworzy nazwy zdrobniałe, np. córacórka, gęśgąska, myszmyszka, ławaławka.
Jako że zdrobnienia i spieszczenia często ulegają neutralizacji, tzn. zanika ich pieszczotliwy, ekspresywny charakter (np. babababkababcia), dlatego też z czasem wyraz matka zaczął być używany w znaczeniu neutralnym, a pojawiły się inne, nowe zdrobnienia typu mateczka, matuchna, matula, mateńka.

Jestem ciekawa, czy interesuje Was etymologia wyrazów, których używamy na co dzień. Koniecznie dajcie znać, jakie słowa czy wyrażenia mam wziąć pod lupę następnym razem.