fbpx
Tłusty czwartek – pączki, chrust, faworki czy kreple?

Tłusty czwartek – pączki, chrust, faworki czy kreple?

Przed nami tłusty czwartek i ostatnie dni karnawału. Skoro tłusty czwartek, to pączki. A może niekoniecznie?

Karnawałowy zwyczaj ucztowania

No właśnie… tłusty czwartek – wbrew pozorom małą literą, bo to nie nazwa święta, ale zwyczaju.

Przyjęło się, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, nie będzie mu się wiodło. Może dlatego w ten dzień statystyczny Polak zjada 2,5 pączka, a wszyscy Polacy razem w tym czasie pochłaniają ich prawie 100 milionów.

Zwyczaj jedzenia w tłusty czwartek pączków zadomowił się w Polsce już w XVII wieku, ale raczej w miastach i na dworach. Na wsi pojawiły się pod koniec XIX i na początku XX wieku. Jednak, co ciekawe, „starożytnych” pączków nie jadano tak jak dziś – na słodko – lecz ze skwarkami. Słodkie nadzienie zyskały najprawdopodobniej dzięki wpływom kuchni arabskiej.

Jeżeli chodzi o sam tłusty czwartek, to jest on elementem znacznie szerszego zjawiska – schyłku karnawału, dni zabaw i tańców, charakterystycznych nie tylko dla kultury polskiej, ale całej przechodzącej do postu kultury chrześcijańskiej – od Wenecji po Rio de Janeiro.

Dlaczego lubiono wtedy zjadać pączki? Kiedyś 40-dniowy post był przestrzegany o wiele bardziej restrykcyjnie. Dlatego uważano, że trzeba się przed nim najeść do syta.

Pączki, kreple, faworki czy chrust?

Na Śląsku pączek jest znany pod nazwą krepel. Nazwa ta ma dawne pochodzenie. Według wydanej w 1714 r. we Frankfurcie i Lipsku Kroniki śląskiej (Der Schlesischen Kern-Chronicke) w odrębnym śląskim języku używanym w mowie i sztuce (poezji) istniało od dawna słowo Kraeppel. Krepel, podobnie jak żymła (bułka), to słowa używane przez Mikołaja Reja (Żywot człowieka poczciwego). Są staropolskie, choć krepel ma niemiecki rodowód. W języku niemieckim nie ma jednego określenia na taki wyrób cukierniczy, a słowo Pfannkuchen może oznaczać zarówno pączek, jak i naleśnik.

Historia faworków

Tłusty czwartek to nie tylko pączki. Jadamy także faworki.

Są to polskie i litewskie oraz niemieckie tradycyjne, chrupkie ciastka o słodkim smaku, w kształcie złożonej kokardki, smażone w tłuszczu i posypywane cukrem pudrem. Najczęściej spożywane w czasie karnawału i tłustego czwartku lub na ostatki. Wyraz polski został zapożyczony z jęz. francuskiego faveur i oznacza m.in. wąską wstążeczkę, tasiemkę jedwabną. Określenie to jest używane dopiero od lat 30. ubiegłego stulecia. Wcześniejsza nazwa to po prostu – chrust lub chruścik.

Czy wierzyć legendzie?

Jak głosi legenda, faworki były dziełem przypadku.

Niedoświadczony pomocnik cukiernika przez nieuwagę upuścił fragment ciasta przygotowanego z myślą o pączkach wprost do rozgrzanego tłuszczu. Bojąc się reakcji mistrza, czym prędzej posypał usmażony warkocz cukrem pudrem i w ten sposób nie tylko uratował swoją posadę, ale i stworzył pierwszego faworka.

Co jada polonia w tłusty czwartek?

W innych krajach pączki różnią się nieco od polskich. Różnica ta wynika z używania specjalnej mąki i trochę innego sposobu smażenia w tłuszczu.

W ten sposób są smażone Berliner Pfannkuchen, mniej tłuste pączki niemieckie, znane też w Portugalii jako Bolas de Berlim, we Francji – Boule de Berlin, a w Finlandii – Berliininmunkki.

W Rosji ich nazwa пончики – poncziki – jest najbardziej zbliżona do stosowanej w Polsce.

W Izraelu są sufgania (hebrajski: סופגנייה), które są podobne do niemieckiego wariantu, a także ponczkes (פּאָנטשקעס), które wprowadzili polscy Żydzi i są podobne do polskich pączków.

Węgierskie farsangi fánk są bez nadzienia, bo podaje się je osobno, na sąsiednim na talerzu.

W kulturze amerykańskiej pączki są znane jako doughnuts (donut) i mają postać pierścienia z dziurką w środku (tj. torusa). Ostatnio jednak furorę robią właśnie nasze „paczki”.

Jak pączek w maśle

Znane jest powiedzenie: czuć się jak pączek w maśle. Co to właściwie znaczy? Po raz pierwszy takiego określenia użył Mikołaj Rej w Żywocie człowieka poczciwego.

Jeżeli mówimy, że ktoś czuje się, wygląda lub żyje jak pączek w maśle, to znaczy, że jego kondycja psychiczna, fizyczna i materialna są doskonałe.

Czujcie się więc – przynajmniej dzisiaj – jak pączek w maśle.

Co Wy jecie w tłusty czwartek?

Pączki, faworki, chrust, chruściki czy kreple?

Jak pisać nazwy zwyczajów, obrzędów i świąt?

Jak pisać nazwy zwyczajów, obrzędów i świąt?

Dziś 30 listopada, wczoraj obchodziliśmy andrzejki – wieczór wróżb, zabaw. W niedzielę zaczyna się adwent. Czy wiesz, jak pisać nazwy świąt, obrzędów czy zwyczajów? W sieci królują wielkie litery. Niestety pisownia taka jest błędna. Dlaczego? Jeśli nie znasz odpowiedzi, poszukaj wyjaśnień w tym wpisie.

Jaka jest poprawna pisownia nazw obrzędów i zwyczajów?

Bal andrzejkowy, zabawa andrzejkowa, wieczór andrzejkowy, wróżby andrzejkowe taka jest poprawna pisownia zwyczajów związanych z 30 listopada.

W języku polskim w  nazwach obrzędów, zabaw i zwyczajów (andrzejki, mikołajki, dożynki śmigus-dyngus, gaik, kupała, oczepiny, turoń, walentynki, zaręczyny) należy używać małych liter. Możemy przeczytać o tym w zasadach pisowni Wielkiego słownika ortograficznego.

Nazwy te są rzeczownikami pospolitymi, zdrobnieniami i mają zwykle formę liczby mnogiej. W większości są rodzaju niemęskoosobowego. Nazwa andrzejki pochodzi od imienia własnego Andrzej, podobnie jak nowsze mikołajki od Mikołaj i najnowsze walentynki od Walenty.

Uwaga!

 I jeszcze ciekawostka dotycząca andrzejek (nie: andrzejków) wyraz andrzejki wymawiamy: and-rzejki, andż-żejki, nie: andżejki.

 

BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

Jak zapisywać nazwy świąt i dni świątecznych?

Urzędowe nazwy świąt i dni świątecznych, a także nazwy zwyczajowe (w odróżnieniu od ich nazw opisowych, o ile istnieją) piszemy dużą literą:

Boże Narodzenie, Gwiazdka, Wielki Piątek, Wielkanoc, Zielone Świątki, Popielec, Boże Ciało, Dzień Matki, Dzień Dziecka, Wszystkich Świętych, Święto Niepodległości, Dzień Wojska Polskiego.

Z punktu widzenia językoznawczego nazwami opisowymi są np.: środa popielcowa (dopuszczalny jest jednak zapis wielkimi literami), święta wielkanocne.

Uwaga!

 Małą literą piszemy nazwy okresów kalendarzowych i liturgicznych: adwent, karnawał, wielki post.

Możliwe jest jednak użycie wielkiej litery ze względów religijnych w wypadku okresów: Wielki Post i Adwent, które w roku kościelnym należą do okresów szczególnie ważnych.

 

Odbierz

Odbierz prezent
i dołącz do newslettera!

Chcesz poznać sekrety profesjonalistów?
Interesuje Cię zawód korektora?
Wpisz swój ulubiony adres, odbierz prezent i odpowiedz czasem na moje e-maile!