Skąd się wziął rower – etymologiczna podróż – Zapanuj nad Słowami

Skąd się wziął rower – etymologiczna podróż

18.07.2016 | ZAPANUJ NAD SŁOWAMI

Cyklista, rowerzysta i kolarz. To znane terminy, często używane jako synonimy. Choć zwykle posługujemy się nimi zamiennie, z każdym z tych słów wiąże się inna historia. Rowerzysta to termin uniwersalny, neutralny znaczeniowo i stylistycznie. Oznacza osobę jadącą na rowerze. Cyklista i kolarz są już nacechowane i obarczone konotacjami. Jakimi? O przeczytasz w tym artykule.

Skąd się wziął rower?

Rzeczownik rower jest definiowany jako jednośladowy pojazd drogowy o dwóch kołach jednakowej średnicy napędzany siłą mięśni ludzkich za pomocą pedałów i przekładni łańcuchowej obracającej tylne koło. Brzmi groźnie, choć po prostu – o czym wszyscy doskonale wiemy – rower to pojazd, który umożliwia szybsze przemieszczanie się po ulicach, drogach i szosach. Wyraz, który go określa, to eponim. Pochodzi od nazwy własnej brytyjskiej fabryki pojazdów mechanicznych – Rover. Zakład, założony w 1877 roku, już pod koniec XIX wieku rozpoczął taśmową produkcję rowerów. 

Angielskie słowo rover oznacza wędrowca, włóczęgę. Być może wybór tego terminu związany był z charakterem pierwszych rowerowych wypraw. Podróżowanie, a nawet proste przemieszczanie się, nie było wtedy tak popularne,jak dzisiaj. Przynajmniej nie na taką skalę. Obecnie przejażdżki tego rodzaju są zupełnie normalne i cieszą się dużym zainteresowaniem. Są wygodną alternatywą zarówno dla rodzin, jak i wyczynowych sportowców. Rowery umożliwiają krótsze i dłuższe wyprawy. Trudno sobie wyobrazić wakacje bez zatłoczonych ścieżek i uśmiechniętych cyklistów.

Na ziemiach polskich drewniane bicykle pojawiły się w latach 60. XIX wieku.

Nazywano je:

  • welocypedami (od fr. vélocipède, etymologicznie szybkie stopy), 
  • kołopedami (polsko-francuska hybryda),
  • a nawet samochodami 
  • lub z rosyjska – samojazdami.

Obecnie każdy z wyżej wymienionych terminów brzmi dość dziwacznie, co najmniej zabawnie. Interesujące jest również to, że przed końcem stulecia upowszechniły się jeszcze inne nazwy udoskonalonego technicznie pojazdu. Pojawił się cykl i jego polski odpowiednik – koło. Ponadto używano terminu kołowiec. Punktem wyjścia był dla niego dwukołowiec i trójkołowiec, czyli polskie odpowiedniki bicykla i trycykla. Kolejny, niezwykle dziś popularny, był rower.

Nic się nie dzieje bez przyczyny

Jazdę na rowerze uprawiano wtedy dla celów rekreacyjnych lub sportowych.
Określano ją jako:

  • sport cyklowy, 
  • sport kołowy, 
  • cyklizm, 
  • cyklistykę,
  • kolarstwo.

Jej amatorów nazywano cyklistami, bicyklistami, kołowcami, kołownikami lub kolarzami. Wydaje się, że wyobraźnia językowa związana z nazewnictwem tamtych zjawisk była zbyt śmiała. Przynajmniej tak to można odbierać dzisiaj. Pamiętajmy jednak, że każde słowo ma swoją historię i swoje znaczenie. Pojawia się z konkretnego powodu. Z czasem albo pozostaje w niezmienionej wersji, albo zostaje zastąpione przez inne. Uzus wpływa na normę.

kurs korekty tekstu – zostań korektorka

JEDYNY W POLSCE
CERTYFIKOWANY KURS KOREKTY TEKSTÓW
ZOSTAŃ KOREKTORKĄ

Naucz się od praktyka z 19-letnim doświadczeniem,
jak prowadzić biznes, który daje konkretne
pieniądze i satysfakcję z pracy.

 

koło dla elit

Według Uniwersalnego słownika języka polskiego cyklista to słowo przestarzałe, kwerendy w Korpusie języka

Ze względu na wysoką cenę rowerów – porównywalną z miesięczną pensją księgowego – jazda na kole była zajęciem elitarnym. Świadectwem tego jest skład osobowy towarzystw kolarskich, które powstały w latach 80. XIX wieku w Warszawie, Lwowie, Krakowie i Łodzi. Wśród ich założycieli i członków byli arystokraci, właściciele ziemscy, przemysłowcy, kupcy, lekarze, literaci. Honorowymi członkami Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów byli m.in. Bolesław Prus i Henryk Sienkiewicz.

Trudne początki

Entuzjaści nowego sportu doceniali jego walory zdrowotne, wychowawcze i towarzyskie. Pisano, że rower demokratyzuje stosunki społeczne. Nie brakowało również przeciwników jazdy na rowerze. Widzieli oni w niej zagrożenie dla zdrowia i porządku publicznego oraz skarżyli się na utrudnienia, jakie rower stwarzał dla pojazdów zaprzęgowych. Niechęć do rowerzystów przeradzała się niekiedy w agresję, np. uczestnicy wycieczki rowerowej do Płocka, zorganizowanej przez WTC w 1886 roku, narzekali na dzikość mieszkańców tego miasteczka, którzy w cyklistach upatrywali antychrystów. Zdarzało się, że na wsi poszczuto rowerzystę psem lub obrzucono kamieniami. Jak widać, początki zwykle bywają trudne.

W miarę upływu czasu rowery potaniały, upowszechniły się jako wygodne narzędzie komunikacji. Jazda na nich przestała być rozrywką elitarną. Rower stał się normalnym, popularnym i powszechnym środkiem taniego transportu.

 

Kim jest cyklista

Słowo to bywa traktowane jako synonim rowerzysty. Czy słusznie?

Cyklista to osoba uprawiająca sport kolarski, jeżdżąca na rowerze. Termin ten pojawił się najwcześniej i dziś jest rzadko używany. Jeszcze Doroszewski w swoim słowniku pisał o słowie cyklista, że jest coraz bardziej wypierane przez wyraz kolarz, który właśnie zaczyna się upowszechniać.

Według Uniwersalnego słownika języka polskiego cyklista to słowo przestarzałe. Kwerendy w Korpusie języka polskiego i w internecie pokazują jednak, że jest wciąż żywe, odnoszone do realiów współczesnych, używane zwłaszcza w publicystyce – jako synonim rowerzysty – dla ożywienia narracji. Godne uwagi jest, że nie tylko dawne, lecz także nowe kluby rowerowe mają w nazwie słowo cyklista, zwykle w towarzystwie przymiotnika od nazwy miasta lub regionu.

Wyraz cyklista pochodzi z fr. cycliste, a ten od rzeczownika cycle, dawnej nazwy roweru, powstałej przez skrócenie słowa bicycle – bicykl lub tricycle trycykl, a ostatecznie od łac. cyclus i gr. kuklos krąg, okrąg.

Słowo to używane jest od drugiej połowy XIX wieku, w słownikach z początków XX wieku przytaczane z definicją: jeździec na cyklu. Zanotowane tam z wyrazami cyklistkacyklistowskicyklizm (ze znamiennym przykładem: Ma i cyklizm swoich przeciwników), cyklodrom oraz cykl rower.

Definicje synonimiczne – kolarski (…) cyklistowski, kolarstwo (…) sport cyklistowski – sugerują, że cyklista na początku XX wieku był wyrazem bardziej rozpowszechnionym od kolarza.

Stan ten utrzymał się chyba do połowy XX wieku, skoro w słowniku Doroszewskiego w 1958 roku w haśle cyklista napisano: kolarz (ten wyraz coraz bardziej się upowszechnia, wypierając wyraz hasłowy). W obecnych słownikach często definiuje się kolarza jako zawodowego rowerzystę.

kolarz – zawodowy rowerzysta

Słownik języka polskiego PWN definiuje kolarza jako tego, który uprawia jazdę na rowerze jako sport wyczynowy, dawniej: ten, który jeździ na welocypedzie, rowerze, cyklista. Jest to słowo stylistycznie nacechowane, używane najczęściej w tekstach prasowych.

Termin pochodzi od słowa koło, dawnej nazwy roweru, będącej przekładem francuskiego cycle lub niemieckiego Rad, skrót od Fahrrad. Odpowiednik francuski to cycliste, a niemiecki – Radfahrer.

Słowo było obecne w polszczyźnie od drugiej połowy XIX wieku. Na początku występowało rzedziej niż cyklista. Świadczą o tym synonimiczne definicje z początków XX wieku: „kolarski (…) cyklistowski”, „kolarstwo (…) sport cyklistowski”.
Gdy w połowie XX wieku cyklistao czym już wspomniałam – zaczęło być określane jako słowo przestarzałe, jego zakres podzieliły między siebie kolarz i rowerzysta. Pierwsze słowo odnosiło się do sportowców. Drugie do uczestników ruchu drogowego.

 

cyklista jeździ w cyklistówce, kolarz na kolarzówce, a rowerzysta?

Rowery są dziś bardzo popularne. Cieszą sportowców i amatorów zrównoważonego wysiłku fizycznego. Pozwalają się odprężyć, poćwiczyć i – co najważniejsze – stanowią świetną alternatywę dla samochodu. Zwłaszcza latem, choć znam wielu rowerzystów, którzy z transportu tego rodzaju korzystają przez cały rok.

Termin, dziś powszechnie znany, pokonał dość zawiłą znaczeniową drogę. Jak widać, zwyciężyła wygoda i prostota. Łatwy do wypowiedzenia i zapamiętania rower wyparł francuskie welocypedy. Czy dobrze? Chyba tak. Wyobrażacie sobie, jak długie musiałyby być szyldy reklamowe sklepów sprzedających kołopedy lub drewniane (a nawet metalowe lub aluminiowe) bicykle?

Jakie są konotacje?

Nie zostawię Was bez odpowiedzi. Na początku wspomniałam, że cyklista jeździ w cyklistówce, kolarz na kolarzówce, a rowerzysta? On po prostu ma rower. Tyle wystarczy. Ciekawa jestem, czy też lubicie rowery. Dajcie znać w komentarzu.

Zaproszenie

Przy okazji zapraszam Was również do wysłuchania kolejnego odcinka mojego podcastu. Opowiadam w nim o swoim rowerze i przedstawiam tam pewną interesującą analogię.
Jak myślicie, czy redakcję tekstu może coś łączyć z jazdą na rowerze?

Kurek A., Początki kolarstwa w działalności Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Rzeszowie w latach 1886–1914 (w:) Z tradycji kolarstwa na ziemiach polskich w Galicji i na Podkarpaciu (1867–2007). W 140. rocznicę kolarstwa w Polsce, red. K. Obodyński, S. Zaborniak. Rzeszów: Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2007, s. 106–135.

Markiewicz H. Romanowski A., Skrzydlate słowa. Wielki słownik cytatów polskich i obcych. Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2005.

Narodowy Korpus Języka polskiego, http://www.nkjp.pl.

hasło Rower, w: W. Kopaliński Słownik eponimów, czyli wyrazów odimiennych, PWN 2006.

Słownik języka polskiego, red. W. Doroszewski, t. 1–11. Warszawa: PWN, 1958–1969.

Słownik języka polskiego, red. J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki, t. 1–8. Warszawa, 1900–1927.

Tuszyński B., 100 lat Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. 100 lat kolarstwa polskiego. Warszawa: WTC, 1986.

Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz, t. 1–6. Warszawa: PWN, 2003.

PATRYCJA BUKOWSKA

Pracuję jako redaktor, korektor i szkoleniowiec. Od dwudziestu lat pomagam małym i dużym firmom zadbać o profesjonalny wizerunek i zapanować nad słowami. Moimi klientami są między innymi Qatar Airways, Warta, Siemens, Puma, Volvo, PKN Orlen, TFI Santander.

Jako mentor wspieram początkujące korektorki i uczę je, jak zarabiać na czytaniu. Pokazuję, że korekta jest prestiżowym i dobrze płatnym zawodem, który może być świetnym sposobem na życie.