fbpx
[PODCAST] Jak zdobyć prestiżowych klientów

[PODCAST] Jak zdobyć prestiżowych klientów

Wielu osobom się wydaje, że aby zostać korektorem i zdobyć prestiżowych klientów, trzeba ukończyć studia polonistyczne i mieć co najmniej kilka lat doświadczenia. A jeszcze lepiej listę referencji i wyrobioną markę eksperta. Czy tak jest w rzeczywistości? Dzisiaj zdobycie klienta faktycznie nie jest łatwe. Ale są tacy ludzie, którym ta sztuka się udaje

O to, jak zdobywać prestiżowych klientów, zapytałam Marysię Bernaciak, redaktorkę i korektorkę, absolwentkę kursu Zostań korektorką

Mam nadzieję, że jej historia będzie dla Ciebie inspirująca i udowodni, że zdobycie prestiżowych klientów jest możliwe, nawet gdy dopiero zaczynasz i nie masz żadnych referencji.

Posłuchaj, jak Marysia opowiada o swojej pracy i o kursie korekty:

Zasubskrybuj, aby nie przegapić żadnego odcinka:

O czym jest ten odcinek podcastu? 

Wywiad z Marysią Bernaciak, absolwentką kursu korekty Zostań korektorką.

 

  1. Skąd pomysł, by zmienić zawód? Dlaczego się zdecydowałaś, by zostać korektorką?
  2. Co Cię przekonało, by wziąć udział w kursie?
  3. Ile czasu po kursie minęło, zanim postawiłaś pierwsze kroki jako korektorka?
  4. Jak zdobyłaś pierwszego klienta?
  5. Jak promujesz swoje usługi?
  6. Dlaczego książki o rozwoju osobistym są tak popularne?
  7. Czy jest jakieś zlecenie, z którego jesteś wyjątkowo dumna?
  8. Co Ci się najbardziej podobało? Co z niego wyniosłaś?
  9. Czy masz jakąś wskazówkę, którą chciałabyś się podzielić z początkującymi korektorami?

transkrypcja podcastu

Wkrótce pojawi się transkrypcja podcastu i zredagowany wpis na moim blogu.

Prezent dla słuchaczy

jak zdobyć klienta

Jak zdobyć klientów? Dołącz do newslettera ZNS i pobierz ściągę z siedmioma sposobami, które Ci to ułatwią.

Podaj dalej

Wyraź swoją opinię Dodaj komentarz.

 

Podaj dalej Jeśli spodobał ci się ten odcinek, udostępnij go swoim znajomym.

 

Na czym polega zawód redaktora

Na czym polega zawód redaktora

Redaktor to bardzo tajemniczy zawód, a zakres jego kompetencji  w poszczególnych firmach bywa tak różny, że nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czym zajmuje się taka osoba. Często obowiązki redaktora ograniczają się tylko do redakcji tekstu, ale może się zdarzyć, że musi on wykonywać zadania, które zazwyczaj należą do kompetencji innych osób. 

Oczywiście rozróżniamy redaktora merytorycznego, językowego, prowadzącego, technicznego. To są już jednak niuanse branży wydawniczej.

Zapoznaj się z listą najczęściej spotykanych obowiązków redaktora.

Redakcja tekstów

Podstawowym obowiązkiem redaktora jest oczywiście zredagowanie tekstu. Co to jednak znaczy? Na czym polega redakcja?

Jest pierwszym etapem pracy nad stworzoną publikacją.

Jako redaktor po pierwsze musisz zadbać o poprawność kompozycji i logiczność wywodu.
Po drugie, porządkujesz narrację oraz ujednolicasz tekst stylistycznie.
Po trzecie, patrzysz, czego brakuje, co chciałabyś wyjaśnić, tniesz.
Po czwarte, prostujesz koślawe zdania, składasz nieskładne myśli.
Po piąte, poprawiasz błędy.

Inaczej pracuje się z tekstem naukowym, inaczej z literackim, biografią czy beletrystyką. Za każdym razem należy dostosować  język  do gatunku i stylu autora.

Kluczową odpowiedzialnością wszystkich redaktorów jest upewnienie się, że redagowany tekst ma sens. Jako redaktor musisz usunąć wszelkie sformułowania lub zwroty, które mogłyby zostać błędnie zinterpretowane. Często musisz skonsultować się z autorem, aby wyjaśnić wątpliwości. Redaktor powinien ściśle współpracować z autorem, a ich celem powinno być jak najdokładniejsze przekazanie myśli autora czytelnikom.

Jeśli chcesz dowiedziesz się, jaką drogę przebywa tekst od momentu postawienia przez autora ostatniej kropki do chwili, gdy gotowa publikacja trafi do rąk czytelnika, przeczytaj artykuł: Redakcja i korekta tekstu, czyli co dalej po napisaniu książki.

Korekta tekstów

Wydaje się, że poprawianie błędów ortograficznych, gramatycznych i interpunkcyjnych jest podstawowym zadaniem korektora. W związku z tym możesz  pomyśleć, że nie jest to częścią obowiązków redaktora.

Zazwyczaj po redakcji tekst trafia jeszcze do korektora, ale bardzo prawdopodobne jest, że tak się nie stanie i jako redaktor będziesz jedyną osobą, która sprawdzi tekst przed publikacją. Wtedy będzie spoczywać na Tobie obowiązek pierwszej korekty. Dlatego zawsze dopytaj, czy tekst trafi jeszcze do korektora. Jeśli nie, wtedy musisz być wyjątkowo czujna na wszelkie literówki, przecinki i inne drobiazgi.

Często zauważasz literówki lub inne błędy w tekstach, które czytasz? Czy kiepski językowo artykuł budzi Twój niesmak? A może korci Cię, by zrobić porządek w niektórych książkach lub na blogach? Jeśli tak, to przeczytaj artykuł, w którym odpowiadam na najczęściej zadawane pytania dotyczące zawodu korektora.

Zapraszam Cię też na kurs korekty tekstów, dzięki któremu zdobędziesz wiedzę i niezbędne umiejętności i zaczniesz zarabiać na czytaniu.

    Sprawdzanie faktów

    Redagowanie tekstów wiąże się również z weryfikowaniem poprawności merytorycznej. Jako redaktor musisz sprawdzić, czy to, co jest napisane, jest zgodne z rzeczywistością.

    Musisz sprawdzać daty, nazwy, miejsca, nazwiska. Weryfikuj fakty, informacje, a w razie wątpliwości sprawdzaj w wiarygodnych źródłach w internecie lub konsultuj z autorem.

    Czasem wydawnictwo będzie wymagać od autora dostarczenia źródeł informacji. Wtedy będziesz musiała również upewnić się, że żaden z tekstów nie jest plagiatem i że wszystkie cytaty zostały prawidłowo przypisane.

    Edycja zdjęć

     Wielu wydawców zatrudnia grafików, którzy zajmują się składem i obróbką zdjęć. Często zdarza się tak, że redaktorzy nie widzą żadnych ilustracji w tekście, dopóki publikacje nie zostaną wydane.

    Jednak są firmy, które zlecają redaktorom, oprócz pracy z tekstem, również  sprawdzanie praw autorskich do powiązanego zdjęcia i przygotowanie podpisu do fotografii. 

    bezpłatne warsztaty korektorskie

    Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
    Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

    Łącznik z autorem

    Zazwyczaj obowiązki redaktorów różnią się znacznie pod względem wymagań dotyczących kontaktu z autorem. Podczas pracy nad artykułami do czasopism lub na strony internetowe zwykle redaktor będzie mógł bezpośrednio konsultować swoje wątpliwości. Jednak często zdarza się tak, że redaktor nie ma kontaktu z autorem (lub autorami) publikacji. Tak jest na przykład w przypadku współpracy z korporacjami – redaktor dostaje tekst od pracownika działu marketingu i swoje wątpliwości może opisać w komentarzach do tekstu lub w e-mailu z prośbą o przekazanie odpowiednim osobom.

    Czy pracujesz już jako redaktor? Z jakimi dodatkowymi obowiązkami się zetknęłaś? A może sama musiałaś zrobić coś dodatkowo? Jestem tego bardzo ciekawa!

    Redakcja i korekta tekstu, czyli co dalej po napisaniu książki?

    Redakcja i korekta tekstu, czyli co dalej po napisaniu książki?

    Gdy autor postawi ostatnią kropkę – redakcja tekstu

    Masz już książkę. I co dalej? Jaką drogę przebywa tekst od momentu postawienia przez autora ostatniej kropki do chwili, gdy trafia do rąk czytelnika? Co dzieje się z tekstem, gdy znajdzie się na biurku redaktora? Jakie są etapy pracy nad tekstem? 

    W praktyce bywa różnie. Czasem niektóre etapy są pomijane lub są wykonywane w innej kolejności.

    Pierwszym etapem pracy nad stworzoną publikacją jest redakcja.

    Redaktor, pracując nad tekstem, musi zwrócić uwagę na wszystko. Dba o poprawność kompozycji, struktury i logiczności wywodu. Porządkuje narrację, ujednolica tekst stylistycznie, ale szanuje styl autora. Nie zmienia dobrego na dobre. Patrzy, czego brakuje, co chciałby wyjaśnić, tnie, sprawdza fakty. Prostuje koślawe zdania, składa nieskładne myśli. Poprawia też błędy ortograficzne, interpunkcyjne i gramatyczne. Podczas redakcji można usunąć około 98–99% błędów językowych.

    Lista rzeczy, na które musi zwrócić uwagę redaktor, jest naprawdę bardzo długa. Nie może ufać autorowi. Powinien wszystko sprawdzać i być niesamowicie czujny.

    Czy autor ma ostatnie zdanie?

    Gdy redaktor zakończy prace nad tekstem, odsyła swoje uwagi i propozycje autorowi. Wtedy ma miejsce redakcja autorska.

    Autor musi się ustosunkować do poprawek i uwag redaktora. Może je zaakceptować lub odrzucić. Książka to wynik pracy zespołowej. Dlatego warto wspólnie pochylić się nad tym etapem. Podczas procesu redagowania ważny jest dialog z autorem. Czasem redaktor musi przepracować z autorem książkę od początku do końca, to znaczy zmienić konstrukcję, wyrzucić nudne fragmenty i zastąpić je ciekawszymi. Albo zasugerować dodanie jakichś wątków. Ostateczna decyzja należy jednak do autora, bo to on się podpisuje swoim nazwiskiem.

    Korekta – jak doszlifować tekst

    Kiedy redaktor skończy pracę z autorem i wykona adiustację, odsyła tekst w wersji elektronicznej do korektora. Wtedy zaczyna się kolejny etap pracy nad książką. Korekta tekstu polega na poprawianiu błędów ortograficznych, stylistycznych, interpunkcyjnych, frazeologicznych, gramatycznych. Dobry korektor stara się sprawdzać nazwiska, daty, miejsca. Pilnuje spójności zapisu.

    Na tym etapie nie ma mowy o gruntownym porządkowaniu książki. Korekta to już kosmetyka. Tu przecinek, tam jakaś literówka. Oczywiście zdarza się, że dopiero korektor wyłapał pewne nieścisłości, brak spójności, ale takie sytuacje są sporadyczne. Zdarza się, że pierwsza korekta przed składem jest pomijana i korektor dostaje złożony już tekst w postaci edytowalnego pliku PDF.

     

    BEZPŁATNE WARSZTATY KOREKTORSKIE

    Zapisz się na warsztaty korektorskie i zdobywaj doświadczenie już teraz.
    Raz w tygodniu otrzymasz ćwiczenie bezpośrednio na Twój adres e-mail.

    Co dalej? 

    Po korekcie autor akceptuje poprawki bądź ustala z korektorem ostateczną wersję tekstu. To są oczywiście tylko drobiazgi, bo tekst był już redagowany i poprawiany przez korektora.

    Po ostatecznej akceptacji przez autora tekst jest wysyłany do składu, a następnie do drugiej korekty na wydruku lub w edytowalnym pliku PDF. Wtedy korektor porównuje, czy po wprowadzeniu poprawek nie powstało jakieś zamieszanie. Czasem trzeba poprawić drobne błędy, które umknęły w trakcie redakcji i pierwszej korekty, ale też błędy powstałe podczas składu (wycięte fragmenty, błędny podział wyrazów, niespójność formatowania i wyróżnień graficznych). Jeżeli usterek było więcej, korektor ponownie pochyla się nad tekstem.

    I wreszcie tekst idzie do druku. Nic więcej nie da się zrobić. Najwyżej można czekać na drugie wydanie i poprawić błędy, które zauważą czytelnicy.

    Redakcja i korekta są jak szlifowanie diamentów

    Uwielbiam metafory. Tę z diamentem wymyśliłam kilka lat temu. Doskonale oddaje, jak wygląda praca z tekstem.
    Diamenty najpierw się tnie. Nie jest to łatwe, bo są one niesamowicie twarde. Można usunąć wadliwe kawałki diamentu lub podzielić duży kamień na mniejsze. Operacja ta wymaga dużej staranności. Jeśli cięcie jest złe lub słabe, to diament straci światło, przez co nie olśni nas swym blaskiem.
    Na końcu kamień jest szlifowany, najczęściej szlifem brylantowym, który jest uznawany za szczyt osiągnięć mistrzów tego zawodu.

    Podobnie jest z tekstem. Czasem redaktor usuwa wadliwe fragmenty, czasem dzieli zbyt długie zdania na krótsze. Nie jest też łatwo redagować teksty, usuwać lub zmieniać zdania, do których autor jest niezmiernie przywiązany.
    Potem do akcji wkracza szlifierz – korektor. Dodaje blasku tekstom – usuwa błędy i drobne usterki. Poprawia wszelkie niedociągnięcia. I wreszcie tekst staje się brylantem – świeci pełnym blaskiem i olśniewa czytelnika.

    3 tajemnice profesjonalnych korektorów

    3 tajemnice profesjonalnych korektorów

    Trzy sposoby na darmową korektę tekstów

    Chcesz poznać sposoby na darmową korektę? Skoro czytasz ten artykuł, to podejrzewam, że tak.

    Nie lubimy sytuacji, gdy poprawiamy swój tekst w nieskończoność, a potem ktoś tylko rzuci okiem i znajdzie jakąś literówkę lub źle postawiony przecinek. Czujemy się z tym źle, ale nie zawsze decydujemy się na współpracę z korektorem. Czasem się wstydzimy naszych błędów, a czasem uważamy, że nie stać nas na usługi korektora.

    Co możemy zrobić, by czytelnicy nie wytykali nam błędów? Możemy samodzielnie zadbać o swój tekst i pokazać (piękny) język konkurencji. Poznaj trzy sposoby na darmową korektę.

    Literówki mogą być zabawne. Ale czy tylko rozśmieszą potencjalnego klienta?

    Każdemu zdarza się zrobić literówkę, czyli pominąć literę w słowie lub zamienić litery miejscami. Literówka jest trudna do wykrycia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy przestawienie liter powoduje utworzenie zupełnie innego słowa. W zeszłym tygodniu sama napisałam „owce” zamiast „owoce”, a podczas korekty warunków ubezpieczeń znalazłam w tekście „śmieci”, choć powinno być „śmierci”.

    Najzabawniejsza literówka, jaką pamiętam, to „badanie odchodów kredytobiorcy” zamiast „badanie dochodów kredytobiorcy”. Drobny błąd, a wprowadza tyle zamieszania. Czasem nawet może skompromitować autora w oczach czytelników. Błędy sprawiają, że firma traci profesjonalny wizerunek.

    Dziś chcę Ci pokazać techniki, których używam w swojej pracy. Poprawiając teksty od 13 lat, wypracowałam kilka metod, dzięki którym łatwiej znaleźć błędy w tekstach.

    Czy Ty też spacerujesz po linie?

    Spotkałam dwie przeciwstawne postawy, jakie ludzie przyjmują w stosunku do literówek.

    Niektórzy uważają tego typu błędy za niedopuszczalne i jest to dla nich powód, aby przestać czytać daną np. gazetę. Innym z kolei błędy nie przeszkadzają w ogóle i nie rozumieją, dlaczego ktoś miałby starać się, aby im zapobiegać lub je poprawiać, gdy się pojawią w tekście.

    Nie będziesz chyba zaskoczona, że – mimo iż jestem korektorką – moje zdanie jest pośrodku pomiędzy tymi dwoma skrajnościami. Spaceruję niejako po linie.

    Uważam, że nie możemy przekreślać kogoś, kto popełnił błąd. Ta zasada odnosi się nie tylko do pisania. Przesadą jest oskarżanie ludzi o całkowity brak kompetencji tylko dlatego, że znaleźliśmy w ich tekstach literówkę. Błędy popełniają wszyscy. Nawet prof. Miodek. Jeśli jednak ktoś w swoich tekstach permanentnie łamie podstawowe zasady pisowni czy interpunkcji, nie będzie uznany za profesjonalistę.

    Blogerzy, którzy mają „pozycję na rynku”, mogą sobie pozwolić na okazjonalne literówki. Czytelnicy będą raczej wyrozumiali. Nie chodzi o to, że skoro jesteś znana, nie musisz już się starać. Czytelnicy znają już Twoje teksty, Twój warsztat. Wiedzą, że piszesz dobrze, więc drobny błąd jest tylko wypadkiem przy pracy.

    Jeśli jednak nie dałaś się jeszcze poznać szerszej publiczności jako profesjonalna blogerka czy pisarka i chcesz wywrzeć na swoich czytelnikach jak najlepsze wrażenie, musisz pokazać, że zależy Ci na poprawności. Musisz wyrobić sobie opinię profesjonalistki.

    Jak sobie poradzić z ewentualnymi błędami?

    Możliwości są dwie. Albo zlecasz korektę profesjonaliście, albo poprawiasz tekst samodzielnie.

    Pokażę Ci teraz trzy metody, dzięki którym sama możesz doszlifować tekst przed publikacją.

    Pobierz darmową listę i dowiedz się, gdzie najczęściej ukrywają się błędy. Nie pozwól, by czytelnicy wytykali Ci literówki lub błędnie postawione przecinki.

    Pierwszy sposób na darmową korektę – zabawa w chowanego

    Do tej metody potrzebny Ci będzie nieprzezroczysty przedmiot, który nie będzie Ci przeszkadzał, gdy będziesz go trzymać podczas korekty. Może to być mała karteczka, telefon. Cokolwiek, co jest poręczne, płaskie i leży w pobliżu.

    Pracę zacznij od pierwszego wyrazu. Zakryj np. kartką drugie słowo, żeby Cię nie rozpraszało. Gdy się już upewnisz, że wszystko jest zapisane poprawnie, wokół wyrazu zastosowana jest prawidłowa interpunkcja, wtedy zakryj trzecie z kolei słowo i sprawdź, czy w drugim nie ma błędów. Wszystko w porządku? Zakryj więc czwarte słowo i przyjrzyj się trzeciemu.

    I tak dalej. Czynność powtarzaj aż do końca tekstu.

    Zasłaniając kolejny wyraz w swoim tekście, zmuszasz się do powolnego czytania i możesz popatrzeć krytycznym okiem na to, co napisałaś.

    Oczywiście stosując tę metodę, nie znajdziesz wszystkich możliwych błędów.

    W ten sposób łatwiej Ci będzie sprawdzić nazwy firm, produktów i osób. Będziesz także w stanie szybko zweryfikować, czy przypadkowo nie pominęłaś jakiegoś słowa, czy nie ma powtórzeń lub źle dobranych słów.

    Drugi sposób na darmową korektę – dziobanie

    Stosując tę metodę, używam długopisu z gumowym rysikiem do ekranów dotykowych.

    Jeśli nie masz takiego, możesz użyć np. gumki na końcu ołówka, patyczka kosmetycznego lub innego nieostrego przedmiotu, którym nie porysujesz ekranu.

    Rozpoczynamy od początku tekstu i fizycznie dziobiemy każde słowo miękką końcówką. Taki zabieg ułatwia skupienie uwagi na poszczególnych słowach i literach.

    Nie trzeba poświęcać każdemu słowu więcej niż kilka sekund – wystarczy po prostu tylko spojrzeć na nie przez chwilę i skupić w tym momencie całą swoją uwagę.

    Ta technika jest dość absorbująca, ale dzięki niej będziesz mogła łatwo rozróżnić podobne graficznie wyrazy. Metoda pomaga również skupić się na poszczególnych literach wyrazu, jeśli zrobimy błąd np. w odmianie.

    Trzeci sposób na darmową korektę – czytanie od końca

    Po pierwszym czytaniu nadal mogą pozostać drobne błędy w tekście. Jak sobie z tym poradzić? Poprawiając tekst, czasem czuję się znużona i zaczynam skanować treść. Wtedy przechodzę na koniec artykułu i czytam w odwrotnej kolejności – od ostatniego zdania do pierwszego.

    Czytanie w ten sposób pomaga znaleźć wcześniej przeoczone błędy. Podczas takiej korekty możesz zauważyć, które słowa są nadużywane. Zobaczysz też zdania zaczynające się od tego samego wyrazu. Ta metoda jest naprawdę skuteczna.

    Czy dzięki cyfryzacji nasze teksty są lepsze?

    Jeżeli chcesz, by Twoje teksty przyciągały uwagę czytelnika, nie możesz rozpraszać go błędami. Musisz się skupić na pisaniu – nie tylko na ciekawej treści, lecz także na poprawności językowej – a przed publikacją zadbać o korektę.

    Zanim coś opublikujesz, sprawdź poprawność swoich tekstów.

    Obecnie większość tekstów, z którymi się stykamy, jest w postaci cyfrowej. Dzięki temu w każdej chwili można poprawić drobne usterki. Dlatego wiele osób publikuje teksty, nie przywiązując zbytniej wagi do ewentualnych błędów. Myślą sobie: „Nawet jeśli pojawi się błąd, mogę szybko edytować i naprawić usterkę”.

    Możemy edytować tekst przed jego publikacją. Możemy go ulepszać, usuwać drobne błędy i nanosić kosmetyczne poprawki. Dopiero gdy uznamy, że wszystko jest na swoim miejscu, klikamy „Opublikuj”

    Na koniec jeszcze jedna rada. Ja więcej błędów widzę, gdy wydrukuję sobie tekst. Oko więcej dostrzega na papierze niż na ekranie komputera. Dlatego jeśli mam czas, drukuję teksty moich klientów i poprawki nanoszę na wydruku, a dopiero potem przenoszę je na wersję elektroniczną.

    Jakie są Twoje metody na darmową korektę?

    Znasz już moje sposoby na korektę.
    Czy poprawiasz swoje teksty samodzielnie? Czy używasz którejś z tych metod? A może masz inną?
    Podziel się w komentarzu. I napisz koniecznie, jaki jest Twój stosunek do błędów w tekstach.

    A jeśli chcesz zostać profesjonalną korektorką, zapisz się na jedyny w Polsce kurs korekty online.